W polskim parlamencie pomysł zatrzymania zmiany czasu poparły zgodnie wszystkie środowiska. Czas na Europę – mówił w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Już we czwartek Parlament Europejski będzie debatował na temat zniesienia zmiany czasu.


Czy ostatnia zmiana czasu na zimowy już za nami? Coraz więcej na to wskazuje. Pomysł, który zgłosili ludowcy, by skończyć z przestawianiem zegarków na czas letni i zimowy znalazł szerokie grono zwolenników. Jak się okazuje nie tylko w Polsce. W czwartek o projekcie będą debatowali europosłowie w Parlamencie Europejskim.

Projekt rezolucji został już przyjęty przez komisję transportu europarlamentu. – To jest wezwanie do Komisji Europejskiej, aby zrezygnować z dwukrotnej zmiany czasu w UE, oczywiście bez określania, czy to ma być czas letni i zimowy – powiedział zajmujący się tą sprawa w PE europoseł PSL Andrzej Grzyb.

Przypomnijmy. Projekt w polskim Sejmie złożyli ludowcy we wrześniu 2017 r. Skąd taki pomysł? – Z rozmów z naszymi rodakami. Wiele osób podczas spotkań mówiło, że jest zmęczona ciągłą zmianą czasu. Dlatego postanowiliśmy coś z tym wreszcie zrobić – wyjaśnia Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Pomysł spotkał się z ciepłym przyjęciem. Według sondaży 57 proc. Polaków jest przeciwko przestawianiu zegarków. Zdecydowana większość poparła pomysł PSL. Nic dziwnego. Negatywne skutki zmiany czasu potwierdzają również badania: zmęczenie, wzrost liczby zawałów czy depresja, to tylko kilka ze zdrowotnych przeciwskazań takiej praktyce.

Projekt PSL poparła również sejmowa komisja. To otworzyło drogę do szerokiej dyskusji na temat zasadności zmiany czasu. Wciąż wiele osób wskazywało na jedno „ale”. Były nim europejskie regulacje prawne.

Dziś możemy być świadkami pierwszego kroku do końca zmiany czasu w Europie. Dzięki zaangażowaniu Andrzeja Grzyba i pracy grupy roboczej „przeciw zmianom czasu w UE” udało się rozpocząć prace nad rezolucją na ten temat. Wspomniana grupa skupia ponad 70 posłów wszystkich frakcji politycznych w PE.

– Jest wyraźne poparcie społeczne dla inicjatywy zniesienia zmiany czasu. Nie tylko w Polsce, ale mogę dziś powiedzieć, że od Balearów aż po północne rubieże krajów europejskich. Argumenty natury zdrowotnej, gospodarczej i społecznej to potwierdzają – mówił podczas środowej konferencji prasowej Andrzej Grzyb.

W czwartek Komisja Europejska przedstawi posłom do Parlamentu Europejskiego informacje w sprawie zmian czasu w UE. Jeszcze tego samego dnia europosłowie wezmą udział w głosowaniu nad rezolucją przygotowaną w Komisji Transportu i Turystyki PE (TRAN), która wzywa do zmian w obecnym prawie unijnym (dyrektywa 2000/84/EC z 2001) dotyczącym tej kwestii.