Rolnicy domagają się przywrócenia wieku emerytalnego do poziomu 55 lat dla kobiet i 60 dla mężczyzn. – Nie mamy dni wolnych, urlopów i innych przywilejów pracowniczych. Wcześniejsza emerytura daje możliwość wyrównania tych różnic – uważa Piotr Walkowski, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

 

Dziś rolnicy mogą przejść na emeryturę w wieku 55 lat (kobiety) i 60 lat (mężczyźni), o ile przepracowali w gospodarstwie przynajmniej 30 lat. Taką możliwość wywalczyli rolnikom Ludowcy po ciężkich bojach z Platformą Obywatelską.

Choć w kampanii wyborczej PiS obiecywał rolnikom obniżenie wieku emerytalnego, to okazało się, że nie tylko obniżki nie będzie, ale rolnicy będą pracować aż o 5 lat dłużej niż obecnie. Pod koniec października PiS przyjął nowelę ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, odrzucając to co PSL wywalczył. Efekt? Mężczyźni zatrudnieni w rolnictwie będą pracować do 65 roku życia, kobiety do 60.

Przeczytaj również → Oni skazali rolników na cięższą pracę

Ludowcy jednak nie złożyli broni. W lipcu skierowali do komisji Polityki Społecznej i Rodziny projekt ustawy dotyczącej przedłużenia dla rolników o 5 lat preferencyjnych warunków przejścia na emeryturę. Niestety marszałek Sejmu do tej pory nie zajął się projektem Ludowców.

Walkę o zachowanie przywileju emerytalnego dla mieszkańców wsi podjęły również Izby Rolnicze. Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej wystosował pismo do Pani Premier Beaty Szydło, w którym opowiedział się za pozostawieniem rolnikom swobody decyzji, co do możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę zgodnie z obowiązującymi obecnie zasadami.

– Obowiązujący przywilej przejścia na wcześniejszą emeryturę w przypadku rolników podyktowany jest specyfiką pracy w tym zawodzie – podkreśla Piotr Walkowski, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

– Osoby pracujące w rolnictwie nie mają dni wolnych, urlopów i wielu innych przywilejów pracowniczych, które gwarantuje kodeks pracy, jak chociażby powszechnych świadczeń chorobowych. Rolnik otrzymuje świadczenie chorobowe w wysokości 10 zł za dzień tylko w przypadku gdy choroba trwa dłużej niż 30 dni – przypomina szef WIR.

Przeczytaj również → Fatalna sytuacja wsi

Premier Szydło schowała głowę w piasek, a pismo od Wielkopolskiej Izby Rolniczej przekazała do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Okazuje się bowiem, że chodzi o oszczędności w Funduszu Emerytalno-Rentowym kosztem rolników i polskiej wsi.

Minister Jurgiel w liście skierowanym na ręce prezesa Wielkopolskiej Izby Rolniczej pisze wprost, że rząd zamierza na rolnikach oszczędzać i stąd wyższy wiek emerytalny. Przedstawicie rządu nieoficjalnie przyznali mediom że „zmiana w emeryturach rolniczych da nawet kilka miliardów oszczędności”.

PiS oszukało polską wieś. Walcząc o głosy rolników, obiecywało im wiele. Dziś okazało się, że rolnicy jako jedyna grupa społeczna musi pracować aż o 5 lat dłużej. Wieś wiele może wybaczyć, ale już podniesienia wieku emerytalnego nie!