Ludowcy rozpoczynają walkę o zatrzymanie czasu. Chodzi o głośny pomysł PSL o odejściu od przestawiania zegarków na czas zimowy. Pierwsze czytanie projektu już dzisiaj.


Projekt wpłynął do Sejmu 12 września tego roku. Został bardzo ciepło przyjęty przez Polaków. Szczególną popularnością cieszył się w Internecie, gdzie zewsząd płynęły głosy poparcia. Jak się okazuje Polacy są zmęczeni kłopotliwą zmianą i chcą odejścia od przestawiania zegarków.


– Zmiana czasu negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Mogę to powiedzieć jako lekarz – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. – Nasz organizm potrzebuje nawet tygodnia do przystosowania się do nowego czasu. Jak pokazują badania, to również większe ryzyko zawałów – tłumaczy.

Zmiana czasu, o której musimy pamiętać dwa razy w roku okazuje się kłopotliwa również dla systemów bankowych i w transporcie publicznym. To nie wszystko. Jak pokazuje odzew Polaków na propozycję PSL ludzie są zwyczajnie zmęczeni tym reliktem przeszłości.

O tym, że zmiana czasu nie wytrzymuje próby czasu pokazuje historia. Wymyślił ją w… 1784 roku Benjamin Franklin. Argumentem miały być oszczędności w wosku. W 1916 r. wprowadzili ją Niemcy, a po nich inne kraje. Oszczędności energii miały być zbawienne dla gospodarki pogrążonej w wojnie. Jak wskazują badania zmiana czasu nie powoduje jednak oszczędności w energii. Wręcz przeciwnie wiele obliczeń wskazuje jej wzrost, nawet do 4 proc.

Projekt został skierowany do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Pierwsze czytanie rozpocznie się dzisiaj. Czy uda się zatrzymać czas? Wszystko jest możliwe.