Politycy PiS za wszelką cenę próbują zrzucić z siebie odpowiedzialność za podpisanie umowy CETA. Przypomina się dość leciwe ludowe powiedzenie: „Cygan zawinił, a kowala próbuje się powiesić”. Nie pozwólmy sobą manipulować! – o mitach wokół CETA pisze dr Robert Plebaniak.

W dniu 30 października 2016 roku, premier Kanady Justin Trudeau, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oraz premier, pełniącej obecnie przewodnictwo w UE Słowacji, Robert Fico złożyli swe podpisy pod tekstem kompleksowej umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a Kanadą, popularnie zwana CETA. W ciągu kilku ostatni tygodni, dzięki nagłośnieniu sprawy przez opozycje (w czym PSL miał także swój udział), przez Polskę przewinęła się dyskusja na temat tej umowy.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nieuczciwe i pełne sprzeczności zachowanie polityków PiS. Z pełną premedytacją próbowali oni, nawet za cenę własnej śmieszności, utrwalić w świadomości Polaków pewne nieprawdziwe mity. Dziś, raz na zawsze, zmierzmy się z tymi mitami, aby nikt nigdy nie mógł się już nimi posługiwać, argumentując własne, niekoniecznie słuszne, działanie.

Mit I: Polskie Stronnictwo Ludowe negocjowało (potem tonowano wypowiedzi i mówiono o braniu udziału przedstawicieli PSL w negocjacjach) umowę CETA.

Stwierdzenie propagowane przez działaczy i polityków PiS jest chyba najbardziej wyrafinowaną próba manipulacji faktami, z jaką spotkałem się w ostatnich latach. Szanowni Państwo prawda jest inna. Umowa handlowa miedzy Unią Europejską a Kanadą była negocjowana przez KOMISJĘ EUROPEJSKĄ! Poniżej prezentuje skład osobowy komisji na lata 2014-2019(1):

  • Komisarz Vytenis Andriukaitis – Zdrowie i bezpieczeństwo żywności;
  • Wiceprzewodniczący Andrus Ansip – Jednolity rynek cyfrowy;
  • Komisarz Miguel Arias Cañete – Polityka klimatyczna i energetyczna;
  • Komisarz Dimitris Avramopoulos – Migracja, sprawy wewnętrzne i obywatelstwo;
  • Komisarz Elżbieta Bieńkowska (PO, która popierała i popiera CETA) – Rynek wewnętrzny, przemysł, przedsiębiorczość i MŚP;
  • Komisarz Violeta Bulc – Transport;
  • Komisarz Corina Creţu – Polityka regionalna;
  • Wiceprzewodniczący Valdis Dombrovskis – Wiceprzewodniczący do spraw euro i dialogu społecznego oraz stabilności finansowej, usług finansowych i unii rynków kapitałowych;
  • Wiceprzewodnicząca Kristalina Georgieva – Budżet i zasoby ludzkie;
  • Komisarz Johannes Hahn – Europejska polityka sąsiedztwa i negocjacje w sprawie rozszerzenia;
  • Komisarz Phil Hogan – Rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich;
  • Komisarz Vĕra Jourová – Sprawiedliwość, konsumenci i równouprawnienie płci;
  • Komisarz Jean-Claude Junker – Przewodniczący Komisji Europejskiej;
  • Wiceprzewodniczący Jyrki Katainen – Miejsca pracy, wzrost, inwestycje i konkurencyjność;
  • Komisarz Julian King – Security Union;
  • Komisarz Cecilia Malmström – Handel;
  • Komisarz Neven Mimica – Współpraca międzynarodowa i rozwój;
  • Komisarz Carlos Moedas – Badania, nauka i innowacje;
  • Wysoka przedstawiciel Federica Mogherini – Wysoka przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa / wiceprzewodnicząca Komisji;
  • Komisarz Pierre Moscovici – Sprawy gospodarcze i finansowe, podatki i cła;
  • Komisarz Tibor Navracsics – Edukacja, kultura, młodzież i sport;
  • Komisarz Günther Oettinger – Gospodarka cyfrowa i społeczeństwo cyfrowe;
  • Wiceprzewodniczący Maroš Šefčovič – Unia energetyczna;
  • Komisarz Christos Stylianides – Pomoc humanitarna i zarządzanie kryzysowe;
  • Komisarz Marianne Thyssen – Zatrudnienie, sprawy społeczne, umiejętności i mobilność pracowników;
  • Pierwszy wiceprzewodniczący Frans Timmermans – Lepsze stanowienie prawa, stosunki międzyinstytucjonalne, praworządność i Karta praw podstawowych;
  • Komisarz Karmenu Vella – Środowisko, gospodarka morska i rybołówstwo;
  • Komisarz Margrethe Vestager – Konkurencja;

Ponieważ rozpoczęcie negocjacji z Kanadą miało miejsce w 2009 roku, uczciwość wymaga, abyśmy przyjrzeli się jeszcze dwóm składom Komisji Europejskiej (pierwszej komisji José Manuela Barroso (2004–2010) i drugiej komisji José Barroso (2010–2014). W pierwszej Polska miała dwóch przedstawicieli: Danutę Hübner (do lipca 2009), która została zastąpiona przez Pawła Sameckiego (od lipca 2009), w drugiej również dwóch Janusza Lewandowskiego do 1 lipca 2014, który 16 lipca 2014 został zastąpiony przez Jacka Dominika.

Nazwiska te, przytaczam nie bez powodu. Jak łatwo wyczytać, nie ma wśród nich, żadnego przedstawiciela PSL. Dlaczego więc z tak dużą zapalczywością niektórzy posłowie i działacze partii Jarosława Kaczyńskiego, próbują okłamać Polaków? Szanowni Państwo nie dajcie się nabrać na krętactwa Prawa i Sprawiedliwości. Fakty są zupełnie inne. Jakkolwiek by nie interpretować słów polityków PiS, wśród członków KE nie ma i nie było w okresie negocjacji, ani jednego przedstawiciela PSL. Kłamstwa i wierutne bzdury, że to niby politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego negocjowali, lub mieli jakikolwiek udział w procesie negocjacji CETA.

Mit II: Prawo i Sprawiedliwość w kontrowersyjnej uchwale z dnia 6.10.2016 r., nie poparło CETA, a przyjęło jedynie sposobu ratyfikacji umowy przez Polski Parlament.

Kolejna półprawda i mit. Owszem w przeforsowywanej przez Sejm uchwale, wprowadzono zapis dotyczący sposobu ratyfikacji przez polski parlament umowy handlowej z Kanadą. Politycy Prawa i Sprawiedliwości doskonale zdają sobie sprawę, że w Polsce, wobec poparcia CETA przez PO i Nowoczesną, żaden próg nie zagrozi procesowi ratyfikacji. Jednakże nie prawda jest, że uchwała dotyczyła jedynie większości 2/3 wymaganych do ratyfikacji CETA. Kilka zdań później napisano bowiem(2): „Jednocześnie Sejm Rzeczypospolitej Polskiej stoi na stanowisku, że przedmiotem tymczasowego stosowania mogą być jedynie postanowienia umowy CETA dotyczące spraw leżących w zakresie kompetencji Unii Europejskiej”.

Wniosek z powyższego zapisu w uchwale jest oczywisty. Posłowie PiS, wbrew temu co opowiadają w mediach i na portalach społecznościowych, wyrazili zgodę na tymczasowe (do czasu ostatecznej ratyfikacji przez kraje członkowskie UE) obowiązywanie w Polsce przepisów CETA. Zatem, to co próbują wmawiać społeczeństwu, jest próba przykrycia, z pewnością niewygodnych dla siebie, faktów. Co więcej, jest to ordynarna wręcz manipulacja oraz odwoływanie się do naiwności wyborców. Nie bądźmy naiwni! PiS POPARŁO STOSOWANIE CETA! Swoje TAK dla CETA, Prawo i Sprawiedliwość umocniło brakiem sprzeciwu Premier Beaty Szydło na szycie europejskim. Pani Premier mogła, jednak nie wniosła polskiego weta. A szkoda! Gdyby obok małej Walonii, która otwarcie sprzeciwiła się CETA, ramię w ramię stanęła Polska, byłaby szansa na przekonanie innych krajów i w rezultacie zablokowanie tej szkodliwej dla Polski umowy. Należy apelować do polityków PiS, aby przestali opowiadać bajki i z otwartą przyłbicą, przyznali, że Prawo i Sprawiedliwość popiera kompleksową umowę handlowa CETA. To jest fakt niezaprzeczalny.

Mit III: Zapisy CETA, gwarantują, że do Polski, jak i do Europy, będzie importowana tylko żywność spełniająca wysokie europejskie standardy, zatem wolna od GMO.

Kolejny mit, który bardzo szybko został obalony. Jestem w stanie zrozumieć powtarzanie tej sentencji w początkowej fazie debaty nad CETA. Jednakże utrwalanie jej po ujawnieniu słynnego błędu w tłumaczeniu, uznaje za celową manipulację. Rozprawmy się więc, z tym kolejnym utrwalanym przez PiS, ale także PO i Nowoczesną, mitem. W oryginalnym zapisie umowy, w artykule 25.2, jest zapisane(3):

(…) 2. The Parties also note the importance of the following shared objectives with respect to cooperation in the field of biotechnology:

(a) to exchange information on policy, regulatory and technical issues of common interest related to biotechnology products, and, in particular, information on their respective systems and processes for risk assessments for decisionmaking on the use of genetically modified organisms;

(b) to promote efficient sciencebased approval processes for biotechnology products;

(c) to cooperate internationally on issues related to biotechnology, such as low level presence of genetically modified organisms; and

(d) to engage in regulatory cooperation to minimise adverse trade impacts of regulatory practices related to biotechnology products.

Początkowo na język polski przetłumaczono ten fragment w następujący sposób:

(…) 2. Strony dostrzegają również znaczenie następujących wspólnych celów odnoszących się do współpracy w dziedzinie biotechnologii:

a) wymiany informacji w zakresie kwestii politycznych, regulacyjnych i technicznych będących przedmiotem wspólnego zainteresowania dotyczących produktów biotechnologicznych, a w szczególności informacji na temat ich odpowiednich systemów i procesów oceny ryzyka na potrzeby podejmowania decyzji w sprawie wykorzystywania organizmów zmodyfikowanych genetycznie;

b) promowania skutecznych procesów zatwierdzenia produktów biotechnologicznych mających podstawy naukowe;

c) międzynarodowej współpracy w zakresie kwestii związanych z biotechnologią, takich jak niewielka obecność organizmów zmodyfikowanych genetycznie; oraz

d) uczestnictwa we współpracy regulacyjnej mającej na celu minimalizację niekorzystnego wpływu wymiany handlowej na praktyki regulacyjne związane z produktami biotechnologicznymi.

Jednakże zapis ten, w podpunkcie 2d) powinien brzmieć następująco(4):

d) uczestnictwa we współpracy regulacyjnej mającej na celu minimalizację niekorzystnego wpływu praktyk regulacyjnych na handel produktami biotechnologicznymi.

Komentarz jest chyba zbędny. Widać jak na dłoni, że według zapisów umowy, to my powinniśmy dostosowywać nasze standardy do kanadyjskich norm. Stąd sprzeciw i obawy zwolenników odrzucenia CETA. Szanowni Państwo wszelkie debaty będą miały sens, tylko wówczas, gdy politycy przestaną wykorzystywać nieprawdziwe stwierdzenia. Używanie ich teraz, po oficjalnym przyznaniu się przez urzędników europejskich do błędu w tłumaczeniu, jest zamierzoną i nieuczciwą manipulacją.

Za nami jedna z najdziwniejszych debat ostatnich lat. Debata, w której, wydawać by się mogło, po raz kolejny usłyszeliśmy „jesteśmy za, a nawet przeciw”. Tematem jej było jedno z najważniejszych zagadnień 25-lecia. Debata, w której największy obecnie rozgrywający aktor sceny politycznej, dopuścił się licznych nadużyć i nieuczciwości. Padło wiele półprawd i mitów. Nie zgadzam się ze stanowiskiem Platformy Obywatelskiej, która popierała i popiera ratyfikację umowy handlowej UE-Kanada. Jednakże szanuję to ugrupowanie, za to, że jego przedstawiciele potrafili i potrafią otwarcie argumentować swoje TAK dla tej umowy. Prawo i Sprawiedliwość natomiast, za wszelką cenę, chce zrzucić z siebie odpowiedzialność, za własne decyzje. Najpierw jego politycy popierają tymczasowe stosowanie CETA, nie zgłaszają sprzeciwu wobec ratyfikacji całości umowy, by chwilę potem wyjść i oznajmić Narodowi, że CETA jest zła, ale winne jest PSL, które ją negocjowało. Powiedzieć absurd, to w tym wypadku nic nie powiedzieć. Przypomina mi się dość leciwe ludowe powiedzenie: „Cygan zawinił, a kowala próbuje się powiesić”. Nie pozwólmy sobą manipulować!

 

Źródło:
https://ec.europa.eu/commission/2014-2019_pl
http://orka.sejm.gov.pl/opinie8.nsf/nazwa/727_u/$file/727_u.pdf
https://dzialaj.akcjademokracja.pl/campaigns/136
http://wpolityce.pl/polityka/312410-bledy-w-tlumaczeniu-ceta-na-jezyk-polski-akcja-demokracja-pisze-list-do-premier-szydlo-w-ktorym-domaga-sie-sledztwa-w-tej-sprawie