44 ofiar śmiertelnych, 700 spacyfikowanych wsi i miliony chłopów walczących o demokrację i godność. 80 lat temu wybuchł największy polityczny zryw w Polsce w okresie międzywojennym – Wielki Strajk Chłopski.

„Nie chcemy Polski sanacyjnej, której wspomnienie ciążyć będzie na nas i na przyszłych pokoleniach. Bo Polska sanacyjna – oznacza wielką przepaść między państwem z jednej i narodem z drugiej strony. A my chcemy, aby państwo i naród to była jedna nierozerwalna całość.” – głosił projekt przemówienia kierownictwa ludowców w przededniu Święta Czynu Chłopskiego. Następnego dnia wybuchł największy zryw polityczny w okresie międzywojennym.

Wielki kryzys

Kryzys gospodarczy II Rzeczypospolitej w latach 30. XX wieku szczególnie dotkliwie dotknął warstwy chłopskie. Coraz mocniej uciskani mieszkańcy wsi znaleźli się na skraju nędzy. Ich sytuacja materialna była tragiczna. Ceny artykułów rolnych spadły o ponad połowę. Polski rolnik w 1935 r. musiał wyprodukować trzykrotnie więcej produktów, by dorównać sprzedaży z końca lat 20.

Wielu chłopskim rodzinom głód i bieda zaglądała w oczy. Tragiczna sytuacja wielu polskich domostw potęgowała strach przed jutrem i złość na władze zwierzchnie. Coraz częściej dochodziło do wystąpień społecznych przeciwko uciskowi mieszkańców wsi. Takie zrywy odbyły się, m.in. w powiecie sanockim w 1931 r. czy w Bieszczadach w roku następnym.

Ciemiężona ludność wiejska i ich dramatyczna sytuacja życiowa nie znajdowały zrozumienia w oczach sanacyjnej władzy. Przeciwnie, narastały brutalne pacyfikacje i represje. Największym wrogiem obozu rządzącego byli przedstawiciele Stronnictwa Ludowego. Wyrazem walki z ludowcami było skazanie Wincentego Witosa przed sądem brzeskim na 1,5 roku pozbawienia wolności. Trzykrotny premier Polski udał się do Czechosłowacji na emigrację.

Przeciwko ciemiężcom

Wkrótce ludność wiejska miała powiedzieć „dość”! 17 stycznia 1937 r. podczas kongresu Stronnictwa Ludowego w Warszawie doszło do podjęcia decyzji o przeprowadzeniu wielkiego strajku. Protest miał polegać na blokadzie handlu poprzez blokowanie dróg i pozbawienia miast dostaw żywności. Długość jego trwania ustalono na 10 dni.

Wielki strajk miał wybuchnąć 15 sierpnia 1937 r. Data rozpoczęcia zrywu nie była przypadkowa. W tym samym dniu ludowcy obchodzą Święto Czynu Chłopskiego. Rocznica upamiętniająca udział ludności chłopskiej w wielkim zwycięstwie nad Armią Czerwoną w 1920 r. miała zostać symbolem. Symbolem wyrwania się z kajdanów nędzy i poniżenia.

Zielona rewolucja

15 sierpnia 1937 r. w Dzień Czynu Chłopskiego wybuchł Wielki Strajk Chłopski. Mimo zakazu władz sanacyjnych hucznie obchodzono ludowe święto. Wkrótce nie tylko wsie, ale i mieszkańcy miast dołączyli do zrywu. Wystąpienia rozlały się na prawie całą Polskę, obejmując 10 województw. Najostrzejszą formę przybrał w Małopolsce i na Podkarpaciu.

Początkowo wystąpienia miały spokojny charakter. Hasła domagające się demokratycznych rządów i skończeniem z uciskiem najniższych warstw znalazły zrozumienie wśród społeczeństwa. Wkrótce wielu obywateli przyłączyło się do protestujących.

Najbardziej niepokojąca dla władz okazała się rodząca solidarność protestujących. Chłopi skutecznie zachowywali jedność strajkujących przeciwdziałając łamistrajkom. Wkrótce władza kolejny raz podniosła rękę na swoich obywateli.

Władza splamiona krwią

Do pierwszych akcji pacyfikujących strajki doszło w powiecie jarosławskim. 17 sierpnia niepokojące wieści dotarły od miejscowego starosty, Brunona Gruszki. Tego samego dnia padła pierwsza ofiara. Był nią Józef Szewc. Rolnik z Podkarpacia zginął w Grębowie podczas pacyfikacji zgromadzenia przez policję.

W kolejnych dniach padły kolejne ofiary:
17 VIII w starciach z policją w Grębowie w powiecie tarnobrzeskim zginął 1 chłop.
18 VIII w Harcie w powiecie brzozowskim – 2 zabitych.
19 VIII w Dydni w powiecie brzozowskim – 4 zabitych i w Kurowie w powiecie bocheńskim – 2 zabitych.
21 VIII w Muninie w powiecie jarosławskim – 7 zabitych i Melsztynie w powiecie brzeskim – 2 zabitych.
23 VIII w Kasince Małej w powiecie limanowskim – 9 zabitych.
24 VIII w Rdzawce w powiecie nowotarskim – 1 zabity, w Gnojnicach powiecie Jaworów – 1 zabity.
25 VIII w Majdanie Sieniawskim w powiecie jarosławskim – 15 zabitych.

W sumie w czasie wystąpień zginęło 44 mieszkańców wsi. Spacyfikowano 700 gospodarstw. Po zakończeniu strajków doszło do masowych aresztowań działaczy ludowych. Ponad 5 tys. osób zostało zatrzymanych. 617 z nich uwięziono. Aresztowani byli dotkliwie bici i maltretowani przez policję.

Wielki Strajk Chłopski był największym zrywem politycznym w Polsce do 1980 r. Okazał się sukcesem Stronnictwa Ludowego. Dzięki niemu zwrócono uwagę na tragiczną sytuację i niezadowolenie najniższych warstw. Był dowodem wielkiej siły i determinacji ludności chłopskiej.