Afrykański pomór świń wykryto na Podkarpaciu w gospodarstwie w Nowym Siole w powiecie lubaczowskim. Wystąpienie ogniska potwierdziło laboratorium Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.


Niekompetencja rządzących z PiS sprawiła, że wirus ASF rozlewa się po Polsce w zatrważającym tempie. Choroba występuje już w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim, lubelskim i podkarpackim.

Wystąpienie ogniska ASF na Podkarpaciu potwierdzono 1 sierpnia u świń w miejscowości Nowe Sioło, w powiecie lubaczowskim. Hodowanych w nim było 19 sztuk trzody chlewnej w różnym wieku. Jest to już 184. ognisko ASF (80 w 2018 r.) w Polsce.

Powiatowy Lekarz Weterynarii w Lubaczowie określił obszar zagrożony wystąpieniem ASF, obejmujący gminy: Cieszanów, Lubaczów i Oleszyce.

Badanie laboratoryjne próbek pobranych od świń z tego gospodarstwa zostało wykonane w krajowym laboratorium referencyjnym ds. afrykańskiego pomoru świń w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach.

PiS kompletnie nie radzi sobie z zatrzymaniem ASF. Przypomnijmy, w 2014 r., kiedy rządziło PSL udało się utrzymać wirusa w ryzach na 3 ogniskach tuż przy samej wschodniej granicy kraju. Dzisiaj mamy aż 184 ogniska u świń i 2617 ognisk u dzików. Rządzący nie tylko nie radzą sobie z walką z epidemią, ale i z pomocą poszkodowanym. Większość rolników nie dostała obiecanych rekompensat.