Rząd PiS przyjął budżet na 2019 rok i jest znów dużo mniej pieniędzy na polskie rolnictwo – powiedział w Sejmie na konferencji prasowej prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.


Jeszcze nie tak dawno Mateusz Morawiecki zapewniał, że polskie rolnictwo i polska wieś mogą być lokomotywą wzrostu gospodarczego w Polsce. – Nie wyobrażam sobie silnej polskiej gospodarki bez silnego, polskiego rolnictwa – mówił w Głogowie podczas spotkania z rolnikami premier Morawiecki. Twierdził, że polska wieś i polskie rolnictwo „mogą być lokomotywą wzrostu gospodarczego w Polsce”. Tymczasem działania rządzących wyraźnie pokazują zupełnie coś innego. Zdaniem ludowców politycy PiS kompletnie nie przejmują się losem polskiej wsi.


– PiS to fałszywy obrońca wsi. Powtarzamy to od kilku tygodni, ponieważ coraz więcej faktów za tym stoi. Wczoraj rząd przyjął budżet na 2019 rok i jest to skandaliczna, tragiczna wiadomość dla polskiego rolnictwa i polskiej wsi. Znów dużo mniej pieniędzy na polskie rolnictwo. Premier Morawiecki po raz kolejny oszukuje polską wieś i polskie rolnictwo – mówił na konferencji prasowej w Sejmie lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nasi rolnicy znajdują się dziś w bardzo trudnej sytuacji. Trwa największa od 20 lat susza, która dotknęła ponad 2 mln hektarów upraw. Po Polsce rozlewa się epidemia ASF. Sen z powiek rolnikom spędzają także niskie ceny płodów rolnych także za sprawą konkurencji produktów z Ukrainy.


– Wstyd i skandal. Jak ma być dofinansowana polska wieś, jak nie ma na wypłatę odszkodowań, na bioasekurację, na pomoc w walce z ASF-em. Nie ma zagwarantowanych cen minimalnych, nie ma na działania związane z przekroczeniem kwot mlecznych, odszkodowaniami za szkody łowieckie. To wszystko miało być w budżecie, ale budżet jest o sześć, siedem miliardów niższy niż za naszych rządów – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Poseł PSL Piotr Zgorzelski dodał, że „jeżeli rząd, który mieni się obrońcą wsi, po trzech latach sprawowania władzy chce dopiero teraz ogłaszać plan dla wsi, to jest po prostu kabaret”.


– Podczas spotkania partyjnego w Sandomierzu widać było, że pan premier Morawiecki uwierzył, że ma duszę wiecowca i w tym zapamiętaniu atakowania PSL, zapomniał ogłosić plan dla wsi, a po to przecież do Sandomierza przyjechał. Zastanawiamy się czy to w sumie nie lepiej, bo jeżeli rząd, który mieni się obrońcą wsi, po trzech latach sprawowania władzy chce ogłaszać plan dla wsi, to jest po prostu kabaret – stwierdził poseł Zgorzelski

Czytaj także –> Kosiniak-Kamysz: Powstrzymamy fałszywych obrońców polskiej wsi

Rolnicy to grupa, która naprawdę doświadcza „złej zmiany”. Rządzący swoją nieudolnością doprowadzili do rozlania się po kraju wirusa ASF, mieli podwoić, a opóźnili dopłaty z UE, mieli wprowadzić ceny gwarantowane minimalne, a podwyższyli wiek emerytalny.

– PiS to fałszywy obrońca wsi. Powtarzamy to od kilku tygodni, bo niestety świadczy o tym coraz więcej faktów – podsumował lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.