Sejm powinien podjąć prace nad podwyższeniem progu uprawniającego do świadczeń z programu 500 plus i zasadą „złotówka za złotówkę” – powiedział podczas otwarcia nowego żłobka i przedszkola w Kętrzynie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.


Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz na zaproszenie burmistrza Kętrzyna Krzysztofa Hećmana uczestniczył w uroczystym otwarciu nowoczesnego żłobka i przedszkola dla blisko 200 dzieci. Zdaniem lidera PSL takie inwestycje pokazują, że „PSL jest gwarantem rozwoju polityki rodzinnej”. Budowane przez samorządowców PSL żłobki i przedszkola zapewniają dobrą opieką najmłodszym, ale dają też szansę na pójście matek do pracy, na łączenie życia zawodowego z rodzinnym.


Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że ludowcy są za utrzymaniem i rozszerzaniem programu „500 plus”. Klub poselski PSL jednomyślnie głosował za tym projektem. – To pokazuje, że od początku byliśmy do niego przekonani. Nie wszyscy mieli takie jednoznaczne zdanie – mówił lider PSL.

Zdaniem ludowców w najbliższym czasie Sejm powinien wrócić do dwóch projektów złożonych przez PSL. Pierwszy to propozycja wprowadzenia do programu 500 plus zasady „złotówka za złotówkę”.

Czytaj więcej ➔ 400 000 polskich rodzin bez 500+. Przez PiS

Zdaniem Ludowców niedopuszczalne jest to, że matka samotnie wychowująca dziecko traci 500 plus. – Ta ustawa jest złożona w Sejmie. Domagamy się podjęcia prac nad nią, bo kolejne tysiące osób wypadają z programu – stwierdził W. Kosiniak-Kamysz.


Drugi z postulatów PSL to podwyższenie progu uprawniającego do świadczeń z programu 500 plus na pierwsze dziecko. Ludowcy chcą, by świadczenie wypłacane było nie na podstawie progu dochodowego wynoszącego 800 zł, ale połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Czytaj także ➔ PiS zabiera 500 plus samotnym rodzicom

Zdaniem prezesa PSL dla poczucia sprawiedliwości społecznej ważne jest wprowadzenie ograniczeń dla najbogatszych. Nie zgadzamy się, żeby ktoś zarabiający 20 tys. dostawał 500 plus, a nie dostawała mama samotnie wychowująca dziecko. To jest po prosu niesprawiedliwe – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.