Chcemy jeszcze raz zwrócić się do prezydenta o zawetowanie ustawy wprowadzającej nową ordynację. Zbójecką, złodziejską ordynację do Parlamentu Europejskiego, która kradnie wybory Polakom – powiedział na briefingu w Sejmie lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Senat przyjął w miniony piątek nowelizację Kodeksu wyborczego dotyczącą ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Według noweli każdy okręg ma mieć co najmniej trzech posłów wybieranych do europarlamentu. Teraz nowela czeka na podpis prezydenta.

Tego samego dnia PSL wspólnie z Klubem Jagiellońskim, Kukiz’15, Partią Razem i Prawicą RP zaapelowały do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie zmian PiS w ordynacji wyborczej.

– Argumentem przemawiającym za zawetowaniem tej ustawy jest zaburzenie zasady proporcjonalności, która jest wpisana w wybory do PE, a w tym wypadku nie jest realizowana – wyjaśnił lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

We wtorek Władysław Kosiniak-Kamysz ponownie zaapelował do prezydenta o zawetowanie tej noweli.

– Chcemy jeszcze raz, w imieniu PSL, ale również tych wszystkich środowisk, które nie zgadzają się z zaproponowaną i przyjętą przez PiS ordynacją wyborczą – zwrócić się do pana prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy, wprowadzającej nową, zbójecką, złodziejską ordynację do PE – podkreślił lider ludowców.

Lider PSL podkreślił, że „ludowcy są gotowi do rozmów na temat nowej ordynacji”.

– My zgłaszaliśmy poprawki, żeby Polska była jednym okręgiem (wyborczym). Gdyby pan prezydent zdecydował się na przedstawienie takiego projektu, to oczywiście go poprzemy, bo można dyskutować o ordynacji, można zmieniać ordynację, ale trzeba robić to mądrze i z głową, a nie tylko po to, żeby ustawiać warunki gry dla siebie – przekonywał Kosiniak-Kamysz.

Proponowane przez polityków PiS zmiany w ordynacji zapewniają dominację ich formacji na scenie politycznej. Będą też skutkowały tym, że zdecydowaną większość mandatów zdobędą duże partie, czyli duopol PO-PiS. Inne ugrupowania stracą jakiekolwiek szanse na sukces w wyborach.

– My oczywiście nie zagramy w scenariuszu PiS-u. Ich marzenia o tym, żeby pozbyć się głosu ludowców z PE się nie spełni, niezależnie jaką decyzję podejmie prezydent – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.