W swoim wpisie na Twitterze Marek Falenta formułuje kłamliwe insynuacje wymierzone w Polskie Stronnictwo Ludowe.

W związku z tym oświadczamy: lider ludowców nigdy nie poznał Falenty. Nieprawdą jest, że firma LeadBullet (w której Falenta miał mniejszościowe udziały) prowadziła kampanię internetową prezesa PSL. Zajmowała się wyłącznie pozycjonowanie stron w sieci przed eurowyborami. Została polecona przez sztab wyborczy jako jedna z najlepszych na rynku, pracująca dla takich marek jak Microsoft, Visa, Volvo, Peugeot, Toyota czy hotele Hilton.

Za wszystko zapłacił Komitet Wyborczy PSL. Rozliczenia znajdują się Państwowej Komisji Wyborczej i były już weryfikowane przez media.

Jakub Stefaniak, rzecznik prasowy PSL