Zapisywanie Władysława Kiernika do grona zdrajców w 100-lecie niepodległości to hańba dla rządzących dziś w Polsce. – Zmienimy tę władzę, bo nie może być tak, że ideologiści będą pisać historię na nowo. Nie zmażą dobrych czynów Władysława Kiernika! – powiedział w Bochni prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.


Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odwiedził w czwartek Bochnię, gdzie dołączył do wicemarszałka województwa małopolskiego Stanisława Sorysa i lokalnych struktur PSL w walce o poparcie dla pozostawienia Władysława Kiernika patronem ulicy w centrum miasta Bochnia.

– Jesteśmy tu, by bronić dobrego imienia Władysława Kiernika, bohatera Polski, bohatera ruchu ludowego, patrioty. Jako ludowcy, patrioci i formacja, która nie pozwoli pisać historii na nowo pod dyktando polityczne – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.


Projekt uchwały w sprawie zmiany nazwy ulicy Władysława Kiernika został przygotowany w związku z negatywną opinią Instytutu Pamięci Narodowej na temat patrona ulicy. Dotychczasowego patrona miał zastąpić jego wnuk Adam – zasłużony działacz polonijny na rzecz demokratycznych przemian w Polsce.

Podczas obrad Rady Miasta Bochnia, tuż przed głosowaniem w tej sprawie odczytano list od szefa PSL i stanowisko zarządu powiatowego PSL w Bochni. W konsekwencji podczas czwartkowej sesji radni przegłosowali zdjęcie z porządku obrad punktu dotyczącego zmiany nazwy ulicy.


– Dzięki postawie radnych, którzy dopuścili głos różnych środowisk zdjęto ten punkt z porządku obrad w Bochni. Dziękujemy za takie podejście – skomentował postawę radnych Stanisław Sorys, wicemarszałek województwa małopolskiego.

Lider PSL zapowiedział także szersze upamiętnienie postaci Władysława Kiernika. – Zdejmowanie tablicy z jego imieniem, odbieranie mu czci i godności, zapisywanie go do grona zdrajców w 100-lecie niepodległości jest hańbą dla rządzących dzisiaj w Polsce. Zmienimy tę władzę, bo nie może być tak, że ideologiści będą pisać historię na nowo. Nie zmażą dobrych czynów Władysława Kiernika! – stwierdził lider PSL.


Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił też, że protest nie jest wymierzony przeciwko Adamowi Kiernikowi.

– Myślę, że w Bochni jest miejsce na uhonorowanie Adama Kiernika i chcielibyśmy, aby to nastąpiło. Nie jesteśmy przeciwko wnukowi, ale nie wyobrażamy sobie, żeby dla jakiejkolwiek rodziny przyjemność stanowiło zastąpienie dziadka przez wnuka w nazwie ulicy, bo to jest niemoralne i bardzo wątpliwe – podsumował prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.