System edukacji, by był skuteczny wymaga spokoju i rozwagi. By dobrze rozwijać możliwość podnoszenia wiedzy i umiejętności dzieci, nie można ciągle zawracać rzeki kijem – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odnosząc się do zaproponowanej przez szefową MEN reformy systemu edukacji.

Szefowa resortu Anna Zaleska zapowiedziała m.in. powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej oraz czteroletniego liceum ogólnokształcącego. Wprowadzana w zastraszającym tempie reforma wprowadza wielki chaos w systemie oświaty.

PSL nie chciało wprowadzenia gimnazjów, jednak obecnie uważa, że nie należy ich likwidować, bo po kilkunastu latach funkcjonowania, po inwestycjach samorządowych nie można wprowadzać kolejnego chaosu.

– Reforma może wprowadzić dodatkowy niepokój u nauczycieli gimnazjalnych, spośród których 60 proc. może stracić pracę – zauważył prezes PSL.

Polskie Stronnictwo Ludowe postuluje przeprowadzenie przed wdrożeniem reformy szerokich konsultacji ze środowiskiem rodziców, samorządami i związkami zawodowymi, szczególnie Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.

Zdaniem lidera Ludowców zamiast zmian strukturalnych należy wprowadzić program powszechnego żywienia dla dzieci w szkołach, niezależnie od statusu majątkowego dzieci oraz rozwijać doradztwo zawodowe. Prezes PSL skrytykował również pomysł „matury branżowej”.

– To dzielenie społeczeństwa i ograniczenie możliwości podjęcia studiów wyższych dla części młodzieży. – To kompletnie niepotrzebne, lepiej wzmocnić szkolnictwo zawodowe – dodaje Władysław Kosiniak-Kamysz.