Ponad 20 państw, Stany Zjednoczone i Komisja Europejska spotkają się w Polsce podczas jednego z najważniejszych szczytów energetycznych regionu. To symbol zmiany, dzięki której Polska z kraju zabiegającego o bezpieczeństwo energetyczne staje się państwem współtworzącym bezpieczeństwo Europy Środkowo-Wschodniej.
Polska w centrum energetycznej mapy Europy
Bezpieczeństwo energetyczne jeszcze niedawno oznaczało dla wielu państw regionu przede wszystkim walkę o niezależność od dostaw surowców ze Wschodu. Dziś stawką jest coś więcej – budowa odporności całej Europy Środkowo-Wschodniej na kryzysy, szantaż energetyczny i niestabilność międzynarodową.
Dlatego ministerialny szczyt Partnerstwa na rzecz Transatlantyckiej Współpracy Energetycznej (P-TEC), gromadzący przedstawicieli ponad 20 państw, Stanów Zjednoczonych oraz Komisji Europejskiej, odbędzie się właśnie w Warszawie.
Podczas spotkania omawiane będą kwestie bezpieczeństwa dostaw energii, rozwoju energetyki jądrowej, infrastruktury gazowej, nowych technologii oraz współpracy transatlantyckiej. To nie jest wyłącznie prestiżowe wydarzenie. To potwierdzenie, że Polska stała się jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Europy.
Od bezpieczeństwa do przywództwa
Przez lata Polska konsekwentnie realizowała inwestycje, które dziś wzmacniają bezpieczeństwo nie tylko naszego kraju, lecz także całej Europy Środkowo-Wschodniej.
Mowa o:
- terminalu LNG w Świnoujściu,
- gazociągu Baltic Pipe,
- budowie terminala FSRU w Zatoce Gdańskiej,
- rozwoju połączeń energetycznych z państwami regionu,
- programie energetyki jądrowej,
- inwestycjach w magazyny energii i nowoczesne sieci przesyłowe.
Efekt jest widoczny. Polska nie jest już wyłącznie odbiorcą surowców energetycznych i staje się jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego Europy Środkowo-Wschodniej.
– Polska nie jest już tylko odbiorcą energii. Stajemy się niezwykle ważnym filarem bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej. Tworzymy nową architekturę energetyczną naszego regionu, wspierając sąsiadów i budując trwałą odporność na kryzysy oraz szantaż energetyczny ze strony Rosji – podkreśla minister energii Miłosz Motyka.
Ministerstwo Energii. Jeden cel
Powołanie Ministerstwa Energii było jednym z ważnych postulatów PSL. Skupienie kompetencji w jednym resorcie ułatwia koordynację działań dotyczących bezpieczeństwa dostaw, energetyki jądrowej, gazu, odnawialnych źródeł energii oraz współpracy międzynarodowej.
Pod kierownictwem Miłosza Motyki resort rozwija współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, wspiera strategiczne inwestycje i wzmacnia pozycję Polski jako regionalnego centrum energetycznego.
Co to oznacza dla Polaków?
Silna pozycja Polski w energetyce to nie tylko geopolityka.
To również:
- większe bezpieczeństwo dostaw energii,
- większa odporność na kryzysy międzynarodowe,
- nowe inwestycje i miejsca pracy,
- rozwój nowoczesnych technologii,
- stabilniejsze warunki dla gospodarki i przedsiębiorców.
Bezpieczeństwo energetyczne przekłada się na bezpieczeństwo państwa, gospodarki i polskich rodzin.
Polska przy stole najważniejszych decyzji
W świecie pełnym napięć energia stała się jednym z najważniejszych narzędzi budowania bezpieczeństwa. Państwa dysponujące nowoczesną infrastrukturą, silną siecią partnerstw i długofalową strategią zyskują realny wpływ na przyszłość regionu.
– Europa musi inwestować we własny przemysł. Europa powinna rozwijać własne łańcuchy dostaw i nie ma powrotu do importu surowców z Rosji – podkreśla Miłosz Motyka.
Dzięki inwestycjom w gaz, energetykę jądrową, magazyny energii i infrastrukturę przesyłową Polska staje się jednym z kluczowych państw odpowiedzialnych za bezpieczeństwo energetyczne Europy Środkowo-Wschodniej.
Jeszcze niedawno Polska zabiegała o bezpieczeństwo energetyczne. Dziś należy do grona państw współtworzących energetyczną przyszłość Europy i bezpieczeństwo całego regionu.
Dziękujemy, że jesteś z nami.
Tu nie ma spięć. Jest energia do działania!



