Koalicja Polska PSL-Kukiz’15 złoży w Sejmie projekt ustawy ws. likwidacji Rady Mediów Narodowych – zapowiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

13 grudnia 2016 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł niekonstytucyjność części małej ustawy medialnej z 30 grudnia 2015 r. Ustawa przygotowana przez polityków PiS wyłączyła Krajową Radę Radiofonii i Telewizji z procesu powoływania władz TVP i Polskiego Radia na rzecz nowej instytucji – Rady Mediów Narodowych. Powołanie Rady Mediów Narodowych posłużyło politykom PiS do przejęcia mediów publicznych.

Niedługo po objęciu rządów przez obóz Zjednoczonej Prawicy ustawa w tej sprawie przeszła przez parlament w trybie ekspresowym. Przypomnijmy. Od pierwszego czytania w Sejmie do przyjęcia jej przez Senat minęły dwa dni – pomiędzy świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem. 7 stycznia 2016 r. Andrzej Duda ustawę podpisał, a już 8 stycznia prezesem TVP został znany polityk Jacek Kurski. Utworzenie politycznej, aleternatywnej instytucji w stosunki do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji rozpoczęło cenzurę w polskich mediach.

– Rada Mediów Narodowych jest niepotrzebnym ciałem i to KRRiT powinna sprawować funkcje nadzorcze, a nie powołana przez ferajnę z Nowogrodzkiej Rada Mediów Narodowych – stwierdził na konferencji prasowej w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział jednocześnie, że Koalicja Polska PSL-Kukiz’15 złoży w Sejmie projekt ustawy ws. likwidacji Rady Mediów Narodowych.

Szybko okazało się jak dla rządzących upragniona jest możliwość kontroli i cenzurowania opinii publicznej. Zamiast na ochronę zdrowia i życia Polaków większość rządząca przeznaczyła 2 miliardy złotych na telewizję kierowaną przez Jacka Kurskiego.

Kosiniak-Kamysz: 2 miliardy złotych na onkologię zamiast TVP

Czarę goryczy ludowców przelała kuriozalna wręcz sytuacja w Polski Radio. Nominatom politycznym PiS nie spodobała się piosenka, która zajęła pierwsze miejsce na radiowej liście przebojów. – Głosowanie na piątkową Listę Przebojów Trójki w jakiś sposób zostało zmanipulowane – stwierdził szef Rady Mediów Narodowych.

To przykre, że w obliczu trwania pandemii i kryzysu gospodarczego nominaci PiS zajmują się cenzurowaniem piosenki pana Kazika – z całym szacunkiem do twórczości Kazika Staszewskiego.

– To jest sprawa, która absorbuje opinię publiczną od ostatnich dni. To, co się dzieje w radiowej Trójce, po której zostaje tylko cień Trójki pamiętanej z dawnych lat, to, co się wyrabia, ten bałagan, rozgardiasz, który został tam wprowadzony, to skrajne upartyjnienie, to kupienie sobie Listy Przebojów, bo tak można powiedzieć, że te dwa miliardy nie poszły tylko na propagandę, na wazelinę w „Wiadomościach”, tylko rozlały się również na radiową Trójkę i totalne upartyjnienie nawet listy przebojów… To jest skrajna głupota – stwierdził prezes PSL.

– Ale o źródle trzeba powiedzieć, źródło jest niestety w Radzie Mediów Narodowych – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.

– To jest sprawa, która absorbuje opinię publiczną od ostatnich dni. To, co się dzieje w radiowej Trójce, po której zostaje tylko cień Trójki pamiętanej z dawnych lat, to, co się wyrabia, ten bałagan, rozgardiasz, który został tam wprowadzony, to skrajne upartyjnienie, to kupienie sobie Listy Przebojów, bo tak można powiedzieć, że te dwa miliardy nie poszły tylko na propagandę, na wazelinę w „Wiadomościach”, tylko rozlały się również na radiową Trójkę i totalne upartyjnienie nawet listy przebojów… To jest skrajna głupota – stwierdził prezes PSL.

– Ale o źródle trzeba powiedzieć, źródło jest niestety w Radzie Mediów Narodowych – podsumował Wladysław Kosiniak-Kamysz.