Jutro Parlament Europejski zajmie się kryzysem migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej. –Sytuacja, która dziś dotyka Polskę, jutro może dotknąć całą Europę, dlatego powstaje miejsce w tej kwestii na solidarność międzynarodową. Rząd powinien podjąć rozmaite kroki, żeby umiędzynarodowić ten problem – powiedział w Sejmie poseł Władysław Teofil Bartoszewski.

Jutro w Parlamencie odbędzie się debata na temat kryzysu migracyjnego, który ma miejsce wzdłuż granicy Białorusi z Unią Europejską. Z trudnych do zweryfikowania wynika, że na białoruskim terytorium może przebywać dziesiątki tysięcy migrantów. Tamtejsi pogranicznicy próbują przerzucić ich do Unii Europejskiej, przede wszystkim przez granicę z Polską.

Wtej chwili granica z Białorusią nie jest wystarczająco szczelna. Na wzrost liczby nielegalnych przekroczeń granicy wskazują służby graniczne Polski, ale już i Niemiec.

– Niemcy ogłosiły, że zatrzymały 1556 migrantów, którzy przeszli przez nasze terytorium na terytorium Niemiec – podkreślił poseł Bartoszewski.

Sytuacja, która dziś dotyka Polskę, jutro może dotknąć całą Europę, dlatego powstaje miejsce w tej kwestii na solidarność międzynarodową. Rząd powinien podjąć rozmaite kroki, żeby umiędzynarodowić ten problem.

Co powinien zrobić Polski rząd?

– Po pierwsze, zwrócić się o pomoc w budowie trudnej do sforsowania zapory oraz wspólnie podjąć rozmowy z państwami z których pochodzą nielegalni imigranci – wskazał poseł PSL.

– Po wtóre, zwrócić się do państw, z których migranci przybywają na Białoruś, żeby powstrzymać ruch migracyjny. Ci migranci nie przechodzą na piechotę przez pół Europy, tylko są przewożeni samolotami. Dlatego należy się zwrócić do państw takich jak Irak, Syria czy Turcja, żeby powstrzymać ten ruch migracyjny – podkreślił prof. Bartoszewski.

Poseł PSL przypomniał, że pan Łukaszenka od momentu porwania polskiego samolotu na terytorium Białorusi stał się międzynarodowym terrorystą. Ze  zjawiskiem  międzynarodowej przestępczości  terrorystycznej  walczy się na gruncie międzynarodowego prawa.

– Unia taki akt porwania samolotu uznała za kryminalny terroryzm państwowy. Są na to odpowiednie uchwały UE. Trzeba ogłosić, że pan Łukaszenka jest międzynarodowym terrorystą i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski – zaznaczył Władysław Teofil Bartoszewski.

Zdaniem posła Bartoszewskiego potrzebne jest także zaangażowanie Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej – Frontex.

– Należy poprosić Frontex, żeby się pojawił na granicy Białoruskiej. Siedziba Frontexu jest akurat w Polsce i dlatego jako organizacja unijna powinna w tym uczestniczyć – powiedział poseł ludowców.

Rzeczą najważniejszą zdaniem prof. Bartoszewskiego, jest to, aby polskie partie polityczne mówiły tym samum głosem co Unia Europejska.

– Do tego potrzeba porozumienia w Polsce. Porozumienie można uzyskać, gdy prezydent Andrzej Duda zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego i wyjaśni co się dzieje na granicy. Razem ze wszystkimi partiami politycznymi dojdziemy do porozumienia, żeby mówić jednym głosem.

Poseł PSL dodał, że premier Mateusz Morawiecki powinien też wystąpić o zwołanie posiedzenia Rady Europejskiej (czyli wszystkich premierów 27 rządów, żeby tę sprawę uwspólnotowić). I jasnym głosem