Debata nad wotum zaufania dla ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego pokazała wyraźnie różnicę między odpowiedzialną polityką państwa a polityką spektaklu. Wniosek PiS miał być politycznym atakiem. Stał się okazją do pokazania konkretnych efektów pracy resortu.
Nie dla politycznej hucpy – tak dla polskiej wsi. Ten przekaz najlepiej oddaje sens sejmowej debaty. Zamiast rzeczowych propozycji dla rolnictwa pojawił się wniosek będący próbą politycznej demonstracji.
Podczas debaty przypominano, że wiele problemów, które dziś dotykają polskie rolnictwo, ma swoje źródło w decyzjach poprzednich rządów. To właśnie w czasie rządów PiS Polska nie zgłosiła formalnego sprzeciwu wobec kierunku negocjacji umowy UE–Mercosur, mimo że rozmowy trwały blisko 25 lat, a polityczne porozumienie osiągnięto 28 czerwca 2019 roku.
– Mercosur to dziecko PiS – przypomniał minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Jednocześnie Polska podejmuje działania zmierzające do wzmocnienia mechanizmów ochronnych dla unijnego rolnictwa. W Parlamencie Europejskim prowadzone są działania mające zbadać zgodność umowy z prawem unijnym przez Trybunał Sprawiedliwości UE.
Podobnie wyglądała sytuacja z napływem zbóż z Ukrainy. W 2021 roku import wynosił około 60 tys. ton, natomiast w latach 2022–2023 przekroczył 3,5 mln ton, doprowadzając do destabilizacji rynku i gwałtownego spadku cen.
Debata pokazała jasno: zamiast odpowiedzialności zaproponowano rolnikom polityczny konflikt. Tymczasem polityka rolna wymaga stabilności, przewidywalnych reguł i skutecznego państwa.
Państwo, które reaguje na kryzysy
Najbardziej wymownym przykładem skutecznego działania państwa jest sytuacja na rynku zbóż. Po wprowadzeniu nowych mechanizmów kontrolnych import z Ukrainy spadł ponownie do poziomu sprzed kryzysu – poniżej 60 tys. ton rocznie. Oznacza to powrót do stabilnych warunków konkurencji dla polskich producentów.
Państwo musi reagować, gdy dochodzi do destabilizacji rynku. Rolnicy muszą mieć pewność, że konkurencja odbywa się na równych zasadach.
Liczby zamiast politycznych haseł
Wystąpienie ministra opierało się na konkretnych danych ekonomicznych.
Ceny nawozów azotowych, które w 2022 roku sięgały nawet około 8 tys. zł za tonę, obecnie wynoszą około 1 800 zł za tonę. Oznacza to wyraźne zmniejszenie kosztów produkcji w gospodarstwach rolnych.
Minister zwrócił również uwagę, że ceny w sektorach produkcji zwierzęcej – w tym trzody chlewnej, wołowiny i drobiu – są dziś wyższe niż cztery lata temu, co poprawia relacje cen sprzedaży do kosztów produkcji.
– Rolnicy potrzebują realnych danych i konkretnych instrumentów wsparcia, a nie politycznych haseł – podkreślił minister Krajewski.
Więcej pieniędzy dla rolnictwa
Budżet przeznaczony na rolnictwo systematycznie rośnie.
W 2023 roku wynosił około 67 mld zł.
W 2025 roku osiągnął rekordowy poziom około 85 mld zł.
Po rekordowym poziomie około 85 mld zł w 2025 roku, w projekcie budżetu na 2026 rok zaplanowano około 76 mld zł – wciąż o 9 mld zł więcej niż w 2023 roku.
Stabilne i przewidywalne finansowanie pozwala rolnikom planować inwestycje i ograniczać ryzyko związane ze zmiennością warunków rynkowych.
Rolnicy otrzymali również konkretne wsparcie finansowe.
W IV kwartale 2025 roku rolnicy uzyskali prawie 14,5 tysiąca kredytów obrotowych z oprocentowaniem 1 procent na łączną kwotę około 3 mld zł.
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaciła 11,5 mld zł zaliczek na dopłaty w niespełna dwa miesiące, a łączna kwota przekazanych środków do połowy lutego przekroczyła 16,3 mld zł.
Sprawne i terminowe przekazywanie środków to fundament stabilności gospodarstw rolnych.
Rekordowy eksport polskiej żywności
W 2025 roku wartość eksportu rolno-spożywczego przekroczyła 248 mld zł, co oznacza wzrost o 8,6 procent rok do roku.
Udział sektora rolno-spożywczego w całkowitym eksporcie Polski osiągnął niemal 16 procent, co potwierdza, że rolnictwo pozostaje jedną z najmocniejszych części polskiej gospodarki.
To efekt konsekwentnego otwierania nowych rynków zbytu. W ostatnim czasie uruchomiono eksport polskiej wieprzowiny na Filipiny, a polska wołowina trafia na kolejne rynki pozaeuropejskie, w tym do państw Azji i Bliskiego Wschodu.
Przełom w walce z ASF
Po raz pierwszy od niemal 10 lat cała Polska znajduje się poza obszarem czerwonej strefy ASF. Oznacza to łatwiejszy handel, niższe koszty administracyjne i większe możliwości eksportowe dla hodowców trzody chlewnej.
Wsparcie dla gospodarstw dotkniętych skutkami choroby objęło blisko 9,5 tysiąca wniosków na łączną kwotę ponad 180 mln zł.
To przełomowy moment dla polskiej produkcji trzody chlewnej po latach ograniczeń.
Polityka zamiast spektaklu
Sejmowa debata pokazała jedno: rolnictwo zasługuje na poważną politykę, a nie na partyjne widowiska. Wniosek o odwołanie ministra nie był propozycją rozwiązania problemów polskiej wsi, lecz próbą politycznej demonstracji.
Rolnictwo nie potrzebuje politycznych spektakli. Potrzebuje decyzji, stabilności i uczciwych zasad.
Nie dla politycznej hucpy. Tak dla polskiej wsi.


