Darmowa komunikacja dla wszystkich studentów, płatne staże i praktyki oraz 1000 zł miesięcznie stypendium prezydenckiego dla 10 tys. najlepszych żaków – to tylko niektóre z propozycji PSL zaprezentowanych dziś podczas konferencji „Przyszłość nauki i szkolnictwa wyższego”.

Na zaproszenie prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysz do Sejmu przyjechało 50 wybitnych profesorów z całej Polski. – Nie spotkaliśmy się, by szukać winnych, tylko żeby porozmawiać o wyzwaniach przed którymi staje polska naukowa – mówił lider ludowców rozpoczynając dyskusję.

Prezes PSL zaapelował, by w nauce nie przeprowadzać rewolucji, ale dokonywać zmian ewolucyjnie. – Ciągłe reformowanie powoduje, że niczego nie robimy dobrze. Choć jesteśmy w pierwszej czwórce krajów o najwyższym wskaźniku skolaryzacji, a liczba studentów w ciągu ostatniego ćwierćwiecza wzrosła czterokrotnie, to jednak nie zawsze jakość idzie w parze z ilość – mówił Kosiniak-Kamysz.

Lider ludowców przedstawił przygotowany przez PSL „Pakt dla Szkolnictwa Wyższego”. Składają się na niego m.in.:

  • Darmowa komunikacja dla wszystkich studentów.
  • Płatne staże i praktyki dla studentów finansowane przez urzędy pracy.
  • Stypendia prezydenckie dla 10 tys. najlepszych studentów w wysokości 1000 zł miesięcznie, przyznawane za szczególnie osiągnięcia naukowe, sportowe, społeczne.
  • Uczelnie przyjazne rodzicom – żłobek i przedszkole na każdej uczelni.
  • Ułatwienie zdobywania tytułów naukowych młodym naukowcom w naukach społecznych i ekonomicznych.
  • Obowiązkowy drugi język obcy na wszystkich uczelniach.
  • Podwojenie nakładów na szkolnictwo wyższe – z 1 do 2% PKB.
  • Premiowanie uczelni i kierunków, które odpowiadają na potrzeby gospodarki i rynku pracy, w tym zwiększenie liczby miejsc na studiach medycznych i informatyce.
  • Odbiurokratyzowanie uczelni wyższych.
  • Uczelnie otwarte dla wszystkich pokoleń – utworzenie Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy każdej uczelni.

Na propozycje ludowców pozytywnie odpowiedziało środowisko akademickie. Profesorowie wskazywali, że kulą u nogi polskich uczelni wciąż jest nadmierna biurokracja. – Dziś profesor więcej czasu poświęca na wypełnianie rubryczek niż na odpowiednie przygotowanie do wykładu. Cierpią na tym również badania naukowe – tłumaczył prof. Piotr Petrykowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wtórował mu prof. Andrzej Bisztyga z Uniwersytetu Zielonogórskiego: – Konieczna jest redukcja obciążeń biurokratycznych do minimum i skupienie się na badaniach – przekonywał.

Prof. Sławomir Juszczyk ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego zwracał uwagę, że procedury na uczelniach są już dobre. – W ślad za nimi nie idą niestety środki finansowe, które wciąż są zbyt małe w stosunku do olbrzymich potrzeb – ocenił. Apelował również o uproszczenie procedur przyznawania pomocy finansowej najbardziej uzdolnionym studentom, szczególnie z terenów wiejskich i małych miasteczek.

Dyskusja skupiła się również na problemie translacji nauki. Wiedza nie przekłada się na gospodarkę. – Wiele dobrych pomysłów przepada, gdyż recenzentom nie podoba się język, w jakim praca została napisana czy źle postawiony przecinek. Przez to ocena zostaje obniżona, a badanie nie dostaje grantu. Tak nie może być – mówił prof. Juszczyk.

Prof. Teresa Sasińska-Klas zwróciła uwagę, że zmiany społeczne, szczególnie w sposobie komunikowania się młodych ludzi, wymuszają szukanie nowych ścieżek nauczania także na nauczycielach akademickich. – Sama uczelnia, jak i jej kadra naukowa musi się dostosować do studentów, którzy dziś porozumiewają się głównie za pomocą mediów społecznościowych – przekonywała.

Studenci, również obecni na konferencji, wskazywali na problemy, jakie napotykają przy organizowaniu sobie praktyk studenckich. Obowiązujące przepisy wymuszają na uczelniach zgłaszanie studentów na praktyki. Wcześniej studenci sami mogli znaleźć sobie praktyki i tylko informowali o tym uczelnię. Wiele uczelni z tego powodu zrezygnowało z formy praktyk. Oznacza to mniejsze doświadczenie zawodowe studentów wchodzących na rynek pracy.

Dyskusja będzie kontynuowana. – To dopiero początek naszych rozmów. Potrzebna nam jest długa dyskusja z różnymi środowiskami tak by wypracować najlepsze rozwiązanie dla polskich uczelni wyższych – powiedział na zakończenie konferencji Kosiniak-Kamysz.