Skip to main content

Parlament Europejski zgodził się we wtorek, 15 września, na zastosowanie pilnego trybu prac nad zmianą zasad bezpłatnego przydziału uprawnień do emisji CO₂. Sprawozdawcą projektu w Parlamencie Europejskim jest Adam Jarubas z PSL. Komisja Europejska proponuje uruchomienie około 80 mln dodatkowych uprawnień dla przemysłu. Polski europoseł chce powiększyć tę pulę o ponad 30 mln niewykorzystanych dotąd uprawnień. Łącznie byłoby to ponad 110 mln uprawnień o szacunkowej wartości około 10 mld euro.

Za liczbami stoją fabryki, inwestycje i miejsca pracy

System ETS zobowiązuje przedsiębiorstwa do rozliczania emisji CO₂. Im mniej bezpłatnych uprawnień otrzymuje zakład, tym więcej musi ich kupić na rynku. Zwiększenie bezpłatnej puli może więc ograniczyć koszty produkcji i pozostawić przedsiębiorstwom więcej środków na inwestycje oraz technologie zmniejszające emisje.

Projekt Komisji Europejskiej dotyczy zmiany wskaźników wykorzystywanych do ustalania bezpłatnych przydziałów związanych z ciepłem i paliwami w latach 2026–2030. Komisja proponuje przeznaczenie na ten cel około 80 mln dodatkowych uprawnień. Przydział odnoszący się do 2026 roku miałby zostać przekazany przedsiębiorstwom razem z przydziałem za 2027 rok.

Adam Jarubas chce, aby podczas prac wykorzystano również ponad 30 mln uprawnień, które dotychczas nie zostały zagospodarowane.

– To jest propozycja rządu francuskiego w sprawie takich wolnych pozwoleń, które do tej pory były niewykorzystane. W sumie jest to ponad 30 mln uprawnień, co dałoby mniej więcej 10 mld euro dodatkowych środków, którymi firmy europejskie byłyby wsparte – wyjaśnia Adam Jarubas.

Kwota około 10 mld euro odnosi się do szacunkowej wartości całej puli ponad 110 mln uprawnień – około 80 mln proponowanych przez Komisję Europejską oraz ponad 30 mln, o których wykorzystanie zabiega Adam Jarubas. Nie są to pieniądze wypłacane przedsiębiorstwom z unijnego budżetu. Wartość wsparcia będzie zależała przede wszystkim od rynkowej ceny uprawnień.

Gospodarcze znaczenie proponowanych zmian jest jednak konkretne: firmy objęte nowymi zasadami mogłyby przeznaczać mniej środków na zakup uprawnień, a więcej na unowocześnianie produkcji, ograniczanie emisji i utrzymanie miejsc pracy.

Pilny tryb to dopiero pierwszy krok

Wtorkowe głosowanie nie oznacza jeszcze przyjęcia nowych przepisów. Parlament Europejski zgodził się na przyspieszenie procedury, dzięki czemu pierwsze czytanie projektu może odbyć się już w październiku. Do wejścia zmian w życie potrzebne będzie następnie porozumienie Parlamentu Europejskiego z Radą Unii Europejskiej, reprezentującą państwa członkowskie.

Dodatkowa pula ponad 30 mln uprawnień, o którą zabiega Adam Jarubas, pozostaje więc celem negocjacyjnym. Przyspieszenie prac jest jednak ważnym sygnałem: Europa zaczyna dostrzegać, że polityka klimatyczna nie może być prowadzona w oderwaniu od konkurencyjności gospodarki.

Emisje można przenieść. Miejsc pracy nie zawsze da się odzyskać

Europejski przemysł ma ograniczać emisje, a jednocześnie konkurować z producentami działającymi poza Unią Europejską, często według znacznie mniej wymagających zasad. Jeżeli koszty wytwarzania w Europie staną się zbyt wysokie, produkcja i inwestycje mogą zostać przeniesione do innych części świata. Europa straci wówczas miejsca pracy, kompetencje technologiczne i kontrolę nad warunkami produkcji, natomiast globalne emisje niekoniecznie się zmniejszą.

Nie chodzi zatem o wybór między klimatem a gospodarką. Chodzi o transformację, która rzeczywiście ogranicza emisje, ale nie prowadzi do osłabienia europejskiego przemysłu. Przedsiębiorstwa muszą uczestniczyć w tej zmianie, potrzebują jednak przewidywalnych zasad, odpowiedniego czasu i możliwości finansowania nowych technologii.

PSL opowiada się za Europą, która potrafi wyznaczać ambitne cele, nie tracąc z oczu ludzi, przedsiębiorstw i miejsc pracy. Działania Adama Jarubasa pokazują, że skuteczna polska polityka w Unii Europejskiej nie musi ograniczać się do protestowania przeciwko gotowym rozwiązaniom. Powinna polegać na aktywnym negocjowaniu zasad, zanim staną się obowiązującym prawem.

Europa nie może wygrać transformacji, przegrywając własny przemysł. PSL zabiega o Unię ambitną klimatycznie, silną gospodarczo i odpowiedzialną społecznie.