Pełna sala, skupione twarze i pytania, które nie padłyby na konferencji prasowej. Spotkanie „Porozmawiajmy o Polsce” w Gdowie natychmiast pokazało, że to nie jest zwykły polityczny przystanek. Rolnicy przyszli nie po deklaracje, lecz po odpowiedzi. A państwo przyszło w pełnym składzie.
Obecność wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego oraz przedstawicieli kluczowych instytucji była czytelnym sygnałem, że sprawy wsi traktowane są tu jak sprawy najwyższej wagi.
Rolnictwo jako fundament bezpieczeństwa
Już na początku spotkania wybrzmiała teza, która nadała sens całej dyskusji.
– Silne rolnictwo to podstawa bezpieczeństwa żywnościowego kraju – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
To nie był slogan. To była rama, w której osadzono rozmowę o dopłatach, inwestycjach, ziemi i rynku. Rolnictwo zostało pokazane nie jako sektor wymagający stałej pomocy, lecz jako filar odporności państwa, wystawiony dziś na presję kosztów, klimatu i globalnej konkurencji.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreślał, że doświadczenia ostatnich lat zmieniły sposób myślenia o wsi.
– Pandemia i wojna pokazały, jak ważne jest budowanie odporności polskich rolników i polskich przetwórców – zaznaczył.
Konkret zamiast obietnic
To, co najbardziej przyciągnęło uwagę sali, to konkret. Zapowiedzi miały wyraźny kierunek i wspólny mianownik: stabilność.
Rząd deklaruje sprzeciw wobec umowy UE–Mercosur, która mogłaby otworzyć rynek na tańszą żywność spoza Unii.
– Stanowisko polskiego rządu jest jednoznaczne i niezmienne: jesteśmy przeciwko tej umowie – podkreślił Stefan Krajewski.
Padły również zapowiedzi ustawy o aktywnym rolniku, blokady sprzedaży państwowej ziemi rolnej do 2036 roku, uproszczeń w ramach Wspólnej Polityki Rolnej oraz zwiększenia premii dla młodych rolników decydujących się na hodowlę.
– Nie chodzi o odbieranie dopłat, ale o to, by środki trafiały do tych, którzy naprawdę produkują – wyjaśnił minister.
Dla wielu obecnych był to sygnał, że polityka rolna zaczyna opierać się na regułach, a nie doraźnych reakcjach.
Wieś jako współtwórca polityki
Spotkanie w Gdowie pokazało jeszcze coś ważniejszego. Rolnicy nie chcą już tylko słuchać. Chcą współdecydować. Chcą być traktowani jak partnerzy w rozmowie o przyszłości kraju.
Gdy wicepremier odnosił się do spraw międzynarodowych, podkreślał znaczenie stabilnego porządku i silnych sojuszy.
– Silne sojusze są warunkiem trwałego pokoju i stabilności – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ten kontekst domknął całość przekazu. Bez bezpieczeństwa nie ma stabilnej gospodarki. Bez stabilnej gospodarki nie ma rolnictwa. Bez rolnictwa nie ma bezpieczeństwa żywnościowego.
Gdów nie był więc tylko miejscem spotkania. Stał się punktem, w którym wieś znów została wpisana w strategię państwa. A to pierwszy krok do polityki, która nie reaguje na kryzysy, lecz im zapobiega.



