Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w sobotę w Łodzi, że jest przeciwny tworzeniu nowego traktatu europejskiego. Jego zdaniem nowy traktat europejski może być takim samym błędem, jaki popełnił premier Wielkiej Brytanii David Cameron.

– Najpierw zgłosił wniosek o referendum, a później to referendum przegrał. Z nowym traktatem europejskim może być podobnie. Traktat może być napisany pod dyktando Niemiec. Zasada pomocniczości w Unii Europejskiej może być osłabiona, a to będzie niedobre dla Polski – uważa lider Ludowców.

Traktat, który obecnie obowiązuje, a na który duży wpływ miał Lech Kaczyński, nie jest może „doskonały”, ale niepewność nowego dokumentu jest dużo większa, niż możliwość naprawiania Unii.

– Zmiana traktatu to nie jest to lekarstwo. To jest zakażenie rany, która dziś jest otwarta. Unia Europejska jest dziś jak otwarta rana, ale wprowadzenie do niej zakażenia może spowodować martwicę. – Nowy traktat może być nie lekarstwem, a zaostrzeniem choroby – dodaje Władysław Kosiniak-Kamysz.

UE należy naprawiać. Za dużo było biurokracji, za mało wartości. – Tak kończy się Europa bez wartości, bez wspólnoty – uważa lider PSL.

Zdaniem Polskiego Stronnictwa Ludowego, obecna sytuacja w UE sprawiła, że polski rząd powinien podjąć działania w sprawie m.in. Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii i osób, które mają kredyty walutowe.