Ponad 70 proc. Polaków popiera wpisanie powszechnego dostępu do internetu do Konstytucji. Tak wynika z sondy Radia Zet. To jeden ze sztandarowych projektów ludowców w najbliższych wyborach.

– Brak internetu to dziś gigantyczne wykluczenie społeczne – uważa Władysław Kosiniak-Kamysz. – To jest brak możliwości rozwijania siebie w zakresie edukacji. Ogromne utrudnienie w prowadzeniu biznesu. To też utrudniony kontakt z bliskimi w Polsce i zagranicą. Dlatego wzorem Estonii chcemy, by darmowy dostęp do sieci był zagwarantowany w konstytucji. Jako prawo każdego Polaka – dodaje.

Ludowcy będą na ten temat rozmawiać z Prezydentem Andrzejem Dudą i namawiać go, aby pytanie o darmowy Internet znalazło się w planowanym referendum konstytucyjnym. Pieniądze na budowę darmowej sieci szerokopasmowego Internetu miałby podchodzić z programów unijnych i podatków od sieci komórkowych.

Przykład Estonii jest nieprzypadkowy. Od 2000 roku dostęp do Internetu jest tam zagwarantowany w konstytucji prawem każdego obywatela. W tej chwili w całym kraju działa ponad 2 400 hot spotów z darmowym, szybkim internetem bezprzewodowym. Dostęp do sieci jest możliwy z nawet najtrudniej dostępnych miejsc w Estonii.

Niemal wszystkie ważne urzędowe sprawy można tu załatwić z własnej kanapy. Potrzeba do tego jedynie urządzenia z dostępem do Internetu. Dzięki rozwiniętej eadministracji możemy nie tylko zarejestrować firmę przez internet, ale także zagłosować w wyborach parlamentarnych, wypełnić i złożyć deklaracje podatkowe, wyrobić paszport czy podpisać ważne urzędowe dokumenty.

Z rządowych statystyk wynika, aż 95 proc. zeznań podatkowych w Estonii jest składanych przez Internet. W ten sposób można tu nawet obserwować w czasie rzeczywistym wydatki rządowe. Podobne rozwiązania będą możliwe w Polsce pod warunkiem, że wszyscy będą mieli możliwość dostępu do Internetu.

POZNAJ NASZ PROGRAM