Rolnictwo nie potrzebuje kolejnych zakazów ani ideologicznych eksperymentów. Potrzebuje rozsądku, elastyczności i uczciwego partnerstwa państwa z rolnikiem. Przyjęte przez rząd zmiany w Planie Strategicznym Wspólnej Polityki Rolnej są wyraźnym sygnałem, że ten głos wreszcie został usłyszany. Polityka rolna zaczyna wracać na grunt realnych potrzeb gospodarstw.
Od przepisów oderwanych od ziemi do prawa, które rozumie praktykę
Przez lata Wspólna Polityka Rolna coraz częściej kojarzyła się rolnikom z nadmiarem formalnych obowiązków i zasad, które trzeba było obchodzić, by móc normalnie pracować. Tym razem jest inaczej. Rząd przyjął projekt zmian, który nie dokłada kolejnych restrykcji, lecz porządkuje system i przywraca elementarną logikę gospodarowania. To nie rewolucja na pokaz, lecz spokojna i przemyślana korekta kursu.
Ochrona środowiska bez rachunku wystawionego rolnikowi
Nowe przepisy wprowadzają dobrowolne wsparcie dla gospodarstw położonych na torfowiskach i obszarach podmokłych. Ochrona gleb organicznych i klimatu przestaje być jednostronnym obowiązkiem. Rolnik, który zdecyduje się na działania ochronne, otrzyma rekompensatę za koszty i utracone dochody. To zmiana filozofii. Państwo nie tylko wymaga, ale zaczyna współfinansować odpowiedzialne decyzje.
Koniec orki „na wszelki wypadek”
Zmiana definicji trwałych użytków zielonych to przykład regulacji, która wreszcie uwzględnia zdrowy rozsądek. Wydłużenie okresu z 5 do 7 lat eliminuje praktykę wykonywania niepotrzebnej orki wyłącznie po to, by uniknąć zmiany klasyfikacji gruntu. Zyskuje gleba, zyskuje retencja wody, zyskuje planowanie produkcji, bez naruszania stabilności gospodarstw.
Dobrostan zwierząt liczony w realnych warunkach
Zmiany obejmują także ekoschemat „Dobrostan zwierząt”. Możliwość różnicowania płatności pozwala lepiej dopasować wsparcie do skali produkcji i faktycznych warunków chowu. To odejście od pozornej równości na rzecz rozwiązań sprawiedliwych i funkcjonalnych.
Polityka rolna bez ideologii, za to z odpowiedzialnością
Nowelizacja pokazuje, że nowoczesna polityka rolna nie polega na narzucaniu jednego modelu gospodarowania. Polega na tworzeniu ram, w których rolnik ma realny wybór. Ochrona środowiska staje się wspólnym interesem, a nie polem konfliktu. Polska realizuje WPR zgodnie z prawem unijnym, ale w sposób osadzony w krajowych realiach i doświadczeniu gospodarstw.
Kierunek. Mniej presji, więcej zaufania
Przyjęcie projektu przez rząd otwiera etap prac parlamentarnych i zapowiada kolejne uproszczenia, między innymi w zakresie dzierżawy gruntów rolnych. Kierunek jest jasny. Mniej biurokratycznej presji, więcej przewidywalności. Mniej przymusu, więcej wyboru.
Bo tylko taka polityka rolna ma szansę być trwała. Oparta na dialogu, a nie na nakazach, i rzeczywiście zbliżona do realnych potrzeb polskich gospodarstw.


