Fundusz, zwany Funduszem Wsparcia Inwestycji Lokalnych jest po prostu jedną wielką PiS-owską ściemą. To fundusz wsparcia rządu PiS dla wójtów i starostów z PiS-u. Jedyne kryterium, jakie obowiązuje w tym funduszu, to znaczek partyjny – powiedział w Sejmie na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych to program skierowany do samorządów dotkniętych pandemią COVID-19 i jest zasilany pieniędzmi z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Podczas pierwszej fali zakażeń, fundusze były przydzielane regionom algorytmicznie, dzięki temu wszystkie gminy w Polsce otrzymały wsparcie. I chociaż nie wszystkie jednostki samorządowe były zadowolone, to zasady przyznania pieniędzy były jasne. Wszyscy Polacy mieli równe szanse.

Inaczej wygląda już sprawa z drugą pulą środków. Tu oceną wniosków konkursowych samorządów zajęła się komisja, w składzie przedstawicieli szefa rządu oraz trzech ministerstw. Samorządowcy od początku krytykowali zbyt ogólne kryteria, którymi może kierować się komisja. Wyrażali obawy, że pieniądze będą przyznawane uznaniowo.

I szybko się potwierdziło, że  Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych to ogromny skandal. Wiele wspólnot lokalnych bez żadnego uzasadnienia i bez możliwości odwołania się od decyzji nie otrzymało wsparcia. Jeszcze większe rozgoryczenie budzi fakt, że o podziale środków decydują kwestie polityczne, a nie merytoryczne. Po analizie wniosków samorządów, które otrzymały pieniądze, można wyciągnąć wniosek, że wsparcie otrzymały te, które mają związek z PiS-em.

– Fundusz zwany Funduszem Inwestycji Lokalnych jest ściemą. Nie mam słów, żeby opisać ten skandal i grandę w biały dzień – powiedział podczas briefingu w Sejmie wicemarszałek Sejmu PSL Piotr Zgorzelski. Według niego, jest to fundusz wsparcia rządu PiS dla wójtów i starostów z PiS. – Bowiem jedyne kryterium, jakie obowiązuje w tym Funduszu, to znaczek partyjny, przynależność partyjna – zaznaczył Piotr Zgorzelski.

Wydawać by się mogło, że pieniądze z Funduszu Przeciwdziałania COVID – 19 w pierwszej kolejności będą przeznaczone na inwestycje w opiekę zdrowotną i skutki spowodowane działaniem pandemii koronawirusa. Tak się jednak nie stało w wielu polskich miejscowościach. Butę i bezczelność rządu pokazuje sytuacja w Białymstoku. Miasto nie otrzymało wsparcia na żaden z dwunastu zgłoszonych projektów, w tym na dofinansowanie szkolnych sal gimnastyczne dla dzieci z niepełnosprawnościami. 9 mln zł przyznano natomiast na remont pomieszczeń biurowych urzędu marszałkowskiego dla marszałka z PiS.

– Panie premierze Morawiecki, wstyd i hańba, że pan pieniądze wypracowane przez wszystkich Polaków przekazuje poprzez wojewodów tylko tam, gdzie rządzą PiS-owcy. Takie macie pojęcie o samorządzie –stwierdził Piotr Zgorzelski.

Wiceprezes PSL Dariusz Klimczak podkreślił, że kiedy we wtorek premier Morawiecki mówił, że Fundusz Inwestycji Lokalnych powstaje, to znika Polska A, B i C. – Tylko nie powiedział, że zafunduje nam nowy podział na Polskę PiS i resztę świata, bo tak wygląda dzisiaj podział środków na inwestycje lokalne – zaznaczył Dariusz Klimczak.

Obecny na konferencji wójt gminy Długosiodło Stanisław Jastrzębski powiedział, że nie ma żadnych jasnych zasad podziału tych środków. – Są samorządy, które otrzymały bardzo dużo, i ja ich rozumiem, że oni się ucieszą, ale są samorządy, gdzie mieszkańcy zostali skrzywdzeni, bo tak naprawdę te pieniądze należą się tym mieszkańcom – podkreślił wójt gminy Długosiodło.