Na czas epidemii ZUS powinien przejąć wszystkie koszty wypłacania zwolnień pracowników, nie pracodawcy, bo są już „zaorani” – powiedział w czwartek prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

– W normalnych warunkach przedsiębiorcy płacą za zwolnienie lekarskie pracownika przez 33 dni w roku. Przechodzi dzisiaj pracownik na kwarantannę przymusową, dostanie zwolnienie, to pracodawca w większości będzie musiał pokryć koszty. My uważamy, że na czas epidemii od pierwszego dnia zwolnienia te koszty powinien ponosić Zakład Ubezpieczeń Społecznych – wyjaśnił prezes PSL .

Zdaniem polityków PSL, to państwo powinno przejąć wszystkie koszty wypłacania zwolnień, a nie pracodawcy. Tym bardziej, że w związku z pandemią, na kwarantannę trafiają również osoby, które nie są chore. Służby państwowe poddają kwarantannie także osoby, które mogły mieć kontakt z osobami zakażonymi wirusem.

I chociaż pracownicy biurowi mogą zdalnie pracować w domu, tak pracownicy fabryk, sklepów czy innych zakładów już nie popracują. Trzeba szybko znaleźć zastępstwo, a to są często koszty nie do udźwignięcia. Stare przysłowie mówi: Z pustego i Salomon nie naleje. Źródło dochodu traci pracodawca i pracownicy.

– Sytuacja jest dramatyczna pod względem wydolności ochrony zdrowia i pod względem gospodarki. Na czas epidemii ZUS powinien przejąć wszystkie koszty wypłacania zwolnień pracowników, nie pracodawcy, bo są już „zaorani” – stwierdził lider ludowców. Dodał, że odbył szereg konsultacji z przedsiębiorcami, którzy pytają rządzących, czy stać Polskę na kolejny lockdown?

PSL przygotowało cały pakiet rozwiązań przeznaczonych dla przedsiębiorców, takich jak dobrowolny ZUS, obniżki VAT czy uruchomienie niedziel handlowych.

– To jest pakiet rozwiązań dla przedsiębiorców i on powinien być jak najszybciej rozpatrzony przez Sejm. Dlatego popieramy wniosek o natychmiastowe zwołanie Sejmu. Natychmiastowe zwołanie Sejmu jest koniecznością – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.