31 października 1945 r. w Krakowie zmarł Wincenty Witos, wielki przywódca Ruchu Ludowego, trzykrotny premier i mąż stanu. Pomimo prób zniszczenia jego dorobku, zawsze pozostanie Premierem Naszej Wolności.

 

Dziś mijają 72 lata od śmierci Wincentego Witosa. W naszej historii zapisał się jako wielki bohater naszej wolności, trzykrotny premier Polski i mąż stanu.

Marzenia o wolności

W czasie gdy Polska była pod zaborami, Wincenty Witos w wieku 21 lat został członkiem Stronnictwa Ludowego, przekształconego niedługo w Polskie Stronnictwo Ludowe. W 1903 roku został wybrany do Rady Naczelnej Polskiego Stronnictwa Ludowego, a pięć lat później trafił do Sejmu Krajowego we Lwowie.

PSL opowiadało się wówczas za odbudową niepodległego państwa polskiego, autonomii Galicji, demokratyzacją życia publicznego, przeprowadzeniem powszechnych wyborów, rozwoju oświaty oraz reformy rolnej. Ta ostatnia miała pozwalać między innymi na powiększenie gospodarstw chłopskich oraz zwiększenie możliwości awansu społecznego mieszkańców wsi.

W maju 1917 roku, Wincenty Witos został jednym z autorów deklaracji o dążeniu do odzyskania niepodległości przez Polskę. Została ona przyjęta przez Sejm Krajowy Galicji we Lwowie, a zapowiedzią odrodzenia Polski stało się przemówienie Wincentego Witosa w parlamencie wiedeńskim 16 czerwca 1917 roku.

Trzykrotny premier niepodległej Polski

Wkład Ludowców i Wincentego Witosa w odzyskanie niepodległości Polski i tworzenie nowych struktur państwa był ogromny. To właśnie polscy chłopi i Rząd Obrony Narodowej kierowany przez Wincentego Witosa przyczynili się do obrony państwowości polskiej zagrożonej rewolucją i najazdem bolszewickim w 1920 roku. Także w tych tragicznych dniach Witosa stojącego na czele rządu charakteryzowało poczucie bliskości ze społeczeństwem. Wiele uwagi poświęcił na zbliżenie obywateli z państwem.

– Gdy Polska była zagrożona był jeden człowiek, który pociągnął za sobą tłumy do walki. Tym człowiekiem był Wincenty Witos – opisuje Witosa poseł PSL Piotr Zgorzelski.

Czytaj więcej → Zgorzelski: Czas Witosa

Działalność opozycyjna i proces brzeski

12 maja 1926 r. Józef Piłsudski na czele wiernych sobie oddziałów wojskowych podjął marsz na Warszawę po władzę totalną. Tak rozpoczęły się dramatyczne wydarzenia, które przeszły do historii jako „zamach majowy”. W wyniku walk zginęło 379 osób. Wincenty Witos, tak samo jak prezydent Stanisław Wojciechowski, złożył wtedy rezygnację ze swoich urzędów. Potrafił schować swoje ambicje, by nie doszło do dalszego rozlewu krwi i wojny domowej.

Czytaj więcej → 91. rocznica zamachu majowego. Ludowcy pamiętają

Działalność opozycyjna Witosa oraz ostra krytyka poczynań Piłsudczyków przeszkadzała jego przeciwnikom politycznym. W nocy z 9 na 10 września 1930 roku Witos został aresztowany i osadzony w Twierdzy Brzeskiej.

Wincentego Witosa i dziesięciu posłów II RP skazano za przestępstwa „przeciw władzy zwierzchniej”, na podstawie obowiązującego wówczas w Polsce rosyjskiego kodeksu karnego z 1903 r. Haniebny proces brzeski miał na celu tylko i wyłącznie sparaliżowanie działalności opozycyjnej Wincentego Witosa.

Zobacz także → Znieśmy haniebny wyrok Witosa

Emigracja

Zamiast pobytu w zakładzie karnym, były premier, wraz z niektórymi innymi skazanymi, zdecydowali się na wyjazd z Polski. Wincenty Witos udał się na emigrację do Czechosłowacji, a następnie do Szwajcarii. Nie zrezygnował jednak z kontaktów z krajem, które regularnie utrzymywał. Wrócił do Polski w marcu 1939 roku.

Odmowa kolaboracji z Niemcami

Po wybuchu II wojny światowej 20 września 1939 roku Wincenty Witos został aresztowany i znalazł się w więzieniu w Rzeszowie. Tam zaproponowano mu utworzenie polskiego rządu współpracującego z okupantem. Były premier kategorycznie odmówił współpracy z nazistami.

W marcu 1940 roku Witos został przetransportowany do Berlina. Orzeczono wobec niego przymusowe internowanie. Na początku 1941 roku został zwolniony wraz z zobowiązaniem do przebywania w Wierzchosławicach, gdzie znalazł się pod stałą obserwacją Niemców. Mimo to współpracował z organizacjami konspiracyjnymi wchodzącymi w skład Polskiego Państwa Podziemnego.

Więzienie i propozycja od komunistów

W marcu 1945 roku, po wkroczeniu Armii Czerwonej, Wincenty Witos powrócił do Wierzchosławic. Wkrótce został stamtąd wywieziony przez Sowietów, którzy przetrzymywali go przez pięć dni w areszcie. W ten sposób Sowieci próbowali przekonać go do współpracy z komunistyczną Krajową Radą Narodową.

W sprawie więzienia Witosa interweniował nawet brytyjski premier, Winston Churchill. Informacjom o więzieniu chłopskiego działacza Sowieci jednak zaprzeczali. Wierzył, że komuniści są uzurpatorami jedynie „na chwilę”, do czasu przeprowadzenia wolnych wyborów.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski, stan zdrowia Wincentego Witosa bardzo się pogorszył. 15 sierpnia 1945 roku trafił do szpitala w Krakowie, gdzie zmarł 31 października. Podczas pogrzebu utworzono kondukt żałobny, który w dniach 3–6 listopada przeszedł pieszo z Krakowa do rodzinnej wioski Witosa – Wierzchosławic. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy zwolenników ruchu ludowego.

Od tej pory w pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych ludowcy z całego kraju przyjeżdżają do Wierzchosławic, aby spotkać się przy grobie Wincentego Witosa.

Czytaj także → Zaduszki: Wierni testamentowi Wincentego Witosa

Wincenty Witos był wybitnym politykiem i mężem stanu. W sojuszu z nim chcieli być zarówno niemieccy okupanci, jak i komuniści. Pomimo szykan, tortur i zagrożenia życia, Wincenty Witos pozostał jednak wierny swoim ideałom, na czele których znajdowała się wolna, niepodległa i demokratyczna Ojczyzna. Wincenty Witos na zawsze pozostanie Premierem Naszej Wolności.