1 sierpnia 1944 roku na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora” w Warszawie wybuchło powstanie. Była to największa akcja zbrojna ruch oporu w okupowanej przez Niemców Europie. – Bez tego desperackiego zrywu, nie byłoby dzisiaj wolności – przypomniał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

 

Podczas II wojny światowej Polska była krajem, w którym ruch oporu powstał niemal natychmiast po zaprzestaniu regularnych działań wojennych. Rozwinął się on do rozmiarów niespotykanych dotychczas w historii wojen. Polska stanowiła pomost pomiędzy III Rzeszą a Armią Czerwoną, dlatego też ruch oporu rozwiał się w niezwykle trudnych warunkach.

Wybuch Powstania Warszawskiego 1 sierpnia zaskoczył niemal wszystkie struktury konspiracji. Przez 63 dni powstańcy prowadzili z hitlerowcami osamotnioną walkę. Na pomoc nie przyszła Armia Czerwona. Jednak po raz kolejny Polacy udowodnili światu że w imię walki o wolność potrafią się zjednoczyć. Społeczeństwo wykazało się pełną determinacją i poświęceniem w imię wolności.

Zdaniem Ludowców, gdyby nie pamięć o Powstaniu Warszawskim nie byłoby ducha oporu w Polsce i nie byłoby „Solidarności” oraz pierwszego nie komunistycznego rządu w byłym bloku sowieckim we wrześniu 1989 roku.

– Powstanie Warszawskie było swoistym krzykiem rozpaczy. Myślę, że dowódcy zdawali sobie sprawę z efektów. Może bez tego aktu, desperackiego zrywu, nie byłoby dzisiaj wolności – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Powstanie Warszawskie zaskoczyło kierownictwo Ruchu Ludowego. Spowodowało odcięcie znajdujących się w Warszawie członków władz centralnych od pozostałej części kraju. Mimo zaskoczenia Ludowcy pośpieszyli na pomoc walczącej Warszawie.

Na czas trwania powstania warszawskiego utworzono Tymczasowe Kierownictwo Ruchu Ludowego z Kazimierzem Bagińskim na czele. W skład kierownictwa wchodzili: Franciszek Kamiński, Wincenty Bryja, Jan Dusza, Anna Chorążyna i Adam Bień. Punktem kontaktowym Komendy Głównej BCh w Warszawie stał się lokal drukarni na ul. Grzybowskiej 32. W powstańczej Warszawie od 2 sierpnia ludowcy wydawali swoje konspiracyjne pismo „Żywią i bronią”.

Cześć i Chwała Bohaterom!