W niedzielę 27 września wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski oraz poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski złożyli wieńce przed pomnikiem gen. Stefana Roweckiego „Grota” – architekta Polskiego Państwa Podziemnego.

Polskie Państwo Podziemne, działając w latach 1939-1945 na terenach okupowanych przez Niemców i Sowietów, było fenomenem w ogarniętej wojną Europie. Jego początkiem było utworzenie 27 września 1939 r. Służby Zwycięstwu Polski. To był fenomen w skali europejskiej, a nawet światowej. Nikomu nigdy i nigdzie nie udało się stworzyć tak sprawnych i tak licznych struktur wojskowych i państwowych.

Jednym z filarów Polskiego Państwa Podziemnego był Ruch Ludowy. Ludowcy, idąc na „rozkaz sumienia” utworzyli Bataliony Chłopskie. Początkowo formacja miała być częścią Armii Krajowej, jednak niechęć sanacji do mieszkańców wsi sprawiła, że chłopi zdecydowali się na utworzenie własnej formacji wojskowej. Skupione pod sztandarem „Żywią i bronią” w sposób dobitny definiowały istotę Ruchu Ludowego.

Bataliony Chłopskie były wspierane na wsi przez inne organizacje konspiracyjne Ruchu Ludowego – Związek Pracy Ludowej „Orka” czy 20-tysięczny Ludowy Związek Kobiet. Z jego szeregów rekrutowały się działaczki Zielonego Krzyża, niosącego pomoc sanitarną żołnierzom BCh oraz prześladowanym przez okupanta. Wiele z nich zapłaciło najwyższą cenę.

Zgorzelski: Zapomniana Armia

Ludowcy brali też czynny udział w tworzeniu Rządu Emigracyjnego. Po tragicznej śmierci generała Władysława Sikorskiego premier rządu RP na uchodźstwie został przywódca Polskiego Stronnictwa Ludowego, Stanisław Mikołajczyk. Jako premier rządu RP w Londynie zabiegał o należne Polsce miejsce wśród wolnych demokratycznych narodów Europy, nie zawsze znajdując zrozumienie i poparcie wśród własnych polityków i aliantów.