Skip to main content

Rolnicy nie żyją z deklaracji. Żyją z pracy. A ta praca wymaga jednego: jasnych, konkretnych przepisów. Dlatego powstał projekt ustawy o ochronie rolniczych funkcji produkcyjnych wsi – gotowy, złożony i od 30 marca w konsultacjach społecznych.

Bo bezpieczeństwo rolnika zaczyna się nie od zapowiedzi, ale od ustawy.

Tu liczy się plon, nie przekaz dnia

Na wsi nie ma miejsca na polityczne komunikaty oderwane od rzeczywistości. Tu liczy się decyzja i moment jej podjęcia. Tu liczy się plon, nie przekaz dnia. Dlatego sprawa jest prosta: albo są przepisy, albo są problemy.

Projekt odpowiada na konkretne wyzwania, które dziś destabilizują życie na wsi i utrudniają prowadzenie gospodarstw. Wprowadza rozwiązania, które porządkują codzienność rolników i przywracają przewidywalność działania.

Prawo, które nadąża za realiami wsi

Przede wszystkim chroni pracę rolnika. Wykonywanie prac w nocy – jeśli wynika z cyklu produkcji – nie będzie podstawą do karania. Rolnictwo działa według rytmu natury, nie administracyjnych godzin ciszy.

Wprowadza też jasne zasady dla wszystkich. Osoby, które decydują się zamieszkać na wsi, z góry wiedzą, że to przestrzeń produkcji rolnej, co ogranicza konflikty zanim jeszcze powstaną.

Kończy również z prawną szarą strefą, precyzując kwestie hałasu i zapachów, które dziś są źródłem sporów i niepewności. Jednocześnie wzmacnia stabilność gospodarstw, zapewniając ochronę przed nieuzasadnionymi skargami, które mogą blokować produkcję i inwestycje.

Wreszcie jasno wskazuje, czym jest wieś – miejscem pracy i produkcji, a nie tylko przestrzenią mieszkaniową.

Projekt zamiast deklaracji

To nie jest koncepcja ani zapowiedź. To gotowy projekt ustawy, przygotowany we współpracy z rolnikami i odpowiadający na ich realne potrzeby.

– Panie Prezydencie, polskie rolnictwo potrzebuje prawdziwych ustaw, a nie ustawek. Zamiast kopiować nasze rozwiązania, proszę przygotować długopis do podpisania projektu, który od 30 marca jest w konsultacjach. Nasza ustawa wprowadza konkretne zmiany – rolnik nie będzie karany za pracę w nocy, gdy musi zebrać plony lub wykonać niezbędne zabiegi. To realne wsparcie dla rolników – podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.

Różnica jest zasadnicza: jedni zapowiadają, inni składają projekty ustaw.

Politykę rozlicza się z efektów

W rolnictwie liczy się efekt. Tak samo powinno być w polityce. Brak decyzji też jest decyzją – zwykle przeciwko rolnikom. Dziś na stole leży konkret.

Pozostaje jedno pytanie: czy zamiast kopiowania będzie podpis?