Polska oficjalnie kieruje umowę UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE. Rada Ministrów przyjęła wniosek w tej sprawie – poinformował wicepremier i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Stawką są bezpieczeństwo żywnościowe, uczciwa konkurencja i przyszłość polskich gospodarstw rolnych.
Rząd chce zablokować rozwiązania, które mogą osłabić pozycję polskich producentów oraz otworzyć europejski rynek na żywność wytwarzaną według standardów innych niż obowiązujące w Unii Europejskiej.
Jedna decyzja może zmienić sytuację polskich rolników
Polski rolnik nie może przegrywać z importem, który nie podlega takim samym zasadom jak produkcja w UE.
Od 1 maja obowiązuje tymczasowa umowa handlowa między Unią Europejską a państwami Mercosur. Oznacza to większy napływ produktów spoza UE na europejski rynek.
Dla Polski nie jest to abstrakcyjny spór o handel. To realna presja na dochody gospodarstw, opłacalność produkcji i stabilność rynku rolnego.
To oznacza konkretne zagrożenia:
- spadek cen skupu
- utratę opłacalności produkcji
- wypychanie polskiej żywności z rynku UE
Ponad 80 proc. polskiej wołowiny i ponad 70 proc. drobiu trafia dziś na rynek unijny. Umowa może zachwiać równowagą całego sektora rolno-spożywczego.
– Od wielu miesięcy realnie działamy w tej sprawie. Wywalczyliśmy już klauzule bezpieczeństwa dla rolników oraz będziemy pilnować, by na polskich stołach była żywność najlepszej jakości – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska przechodzi od sprzeciwu do działania
Polska wcześniej sprzeciwiła się przyjęciu umowy na poziomie Rady UE. Teraz podejmuje kolejny krok prawny.
Rząd kieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ponieważ Polska uważa, że Komisja Europejska nie powinna samodzielnie wdrażać części handlowej umowy bez zgody państw członkowskich.
– Wzmacniamy skargę Parlamentu Europejskiego. Polska stoi na stanowisku, że decyzje w tak strategicznych sprawach powinny zapadać wspólnie wśród państw członkowskich – zaznaczył minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Stawką są bezpieczeństwo i równe zasady
Nie chodzi wyłącznie o handel.
Stawką są bezpieczeństwo żywnościowe, ochrona konsumentów oraz przyszłość polskich gospodarstw rodzinnych.
Polscy rolnicy produkują żywność zgodnie z jednymi z najbardziej restrykcyjnych norm na świecie. Dotyczy to jakości produkcji, dobrostanu zwierząt, bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska.
Europejscy producenci nie mogą konkurować z żywnością wytwarzaną taniej tylko dlatego, że obowiązują ją niższe standardy.
PSL podkreśla, że jeśli Europa wymaga wysokich standardów od własnych producentów, te same zasady muszą obowiązywać również importerów spoza UE.
Dlatego Polska domaga się tzw. klauzul lustrzanych, czyli równych norm dla produktów europejskich i importowanych.
Bez równych zasad nie ma uczciwej konkurencji.
Umowa negocjowana od lat
Porozumienie UE–Mercosur jest efektem wieloletnich negocjacji. Polityczne uzgodnienia osiągnięto już w 2019 roku – w czasie rządów PiS.
Dziś skutki tamtych decyzji mogą uderzyć w europejski rynek rolny i pozycję polskich producentów.
Co może dać skarga do TSUE?
Skarga Polski może:
- wzmocnić ochronę europejskiego rynku rolnego
- zwiększyć bezpieczeństwo producentów i konsumentów
- wymusić skuteczniejsze zabezpieczenia jakości żywności
Dla rolników oznacza to większą ochronę rynku i bardziej uczciwe warunki konkurencji.
Działanie zamiast politycznych deklaracji
To nie jest symboliczny gest, ale konkretne działanie mające chronić polski rynek rolno-spożywczy.
W 2025 roku Polska sprowadziła z państw Mercosur produkty rolno-spożywcze o wartości ponad 1,7 mld euro, a wyeksportowała tam towary warte ok. 84 mln euro.
Ta nierównowaga nie może być ignorowana.
Polska reaguje dziś, zanim skutki tej decyzji staną się odczuwalne dla producentów, konsumentów i całego rynku żywności.
PSL: Europa musi chronić własnych producentów
PSL od początku alarmowało, że wspólny rynek musi chronić tych, którzy produkują żywność, a nie wyłącznie tych, którzy nią handlują.
Dlatego:
- bronimy europejskich standardów jakości,
- wspieramy polskich producentów,
- walczymy o równe zasady konkurencji,
- wzmacniamy ochronę rynku rolnego.
Bezpieczna żywność zaczyna się od uczciwych zasad.
Polska potrzebuje otwartej gospodarki, ale nie może zgadzać się na rozwiązania, które osłabiają krajową produkcję i uderzają w polskich rolników.
Bo państwo, które traci własną produkcję żywności, traci część swojej niezależności.



