Skip to main content

Projekt Baltica 2 wszedł w kluczową fazę budowy na morzu. To największa morska farma wiatrowa powstająca na polskim Bałtyku i jedna z najważniejszych inwestycji energetycznych ostatnich lat. Dla Polski oznacza więcej bezpieczeństwa energetycznego, nowe miejsca pracy oraz stabilną energię dla milionów odbiorców.

Polska przez lata importowała nie tylko surowce, ale także energetyczną niepewność. Dziś Bałtyk staje się miejscem, w którym budujemy własną siłę gospodarczą i strategiczną niezależność.

Bałtyk przestaje być granicą. Staje się źródłem energii

Rozpoczęcie prac instalacyjnych na morzu w projekcie Baltica 2 to moment przełomowy dla polskiej transformacji energetycznej. Na dnie Bałtyku montowane są gigantyczne monopale — fundamenty pod turbiny wiatrowe i morskie stacje elektroenergetyczne.

Skala inwestycji robi wrażenie:

  • 111 monopali instalowanych na morzu
  • ponad 100 metrów długości każdy
  • nawet 2 tys. ton wagi jednej konstrukcji
  • 1,5 GW mocy całej farmy
  • energia dla ok. 2,5 mln gospodarstw domowych

To największa morska farma wiatrowa budowana w polskiej części Morza Bałtyckiego.

– Morska energetyka wiatrowa stanie się jednym z fundamentów polskiej transformacji energetycznej oraz budowania bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju – podkreślił minister energii Miłosz Motyka.

Energia, miejsca pracy i rozwój polskich firm

Transformacja energetyczna nie może być wyłącznie projektem technologicznym. Musi wzmacniać polską gospodarkę i przynosić realne korzyści ludziom.

Dlatego sektor offshore rozwija dziś nie tylko energetykę, ale również przemysł, logistykę i kompetencje technologiczne polskich przedsiębiorstw.

Już teraz:

  • 500 polskich firm uczestniczy w rozwoju sektora offshore
  • tysiące osób znajdują zatrudnienie w przemyśle i usługach
  • rozwijają się porty, stocznie i zaplecze produkcyjne
  • polskie firmy zdobywają doświadczenie w nowoczesnych technologiach energetycznych

Udział krajowych przedsiębiorstw w realizacji Baltica 2 wynosi już 25–30 proc. i będzie rósł wraz z rozwojem całego sektora.

To ważna zmiana. Polska nie ma być jedynie odbiorcą technologii. Ma być współtwórcą nowoczesnej gospodarki energetycznej w Europie.

Konkretne działania zamiast politycznych sporów

Równolegle z pracami na morzu rozwijana jest infrastruktura na lądzie. Powstaje terminal instalacyjny T5 w Gdańsku oraz baza operacyjno-serwisowa w Ustce. W gminie Choczewo trwa budowa infrastruktury przyłączeniowej.

To pokazuje, że transformacja energetyczna nie dzieje się wyłącznie w prezentacjach i salach konferencyjnych. Dzieje się w portach, zakładach pracy i lokalnych społecznościach.

– Jesteśmy coraz bliżej uruchomienia turbin wiatrowych, które dostarczą czystą energię milionom polskich odbiorców – zaznaczył minister energii Miłosz Motyka.

Do 2030 roku Polska chce osiągnąć ok. 5,9 GW mocy offshore. W perspektywie 2040 roku może to być nawet 17,9 GW.

To nie jest już wizja. To proces, który właśnie dzieje się na Bałtyku.

Sprawdź, jak Bałtyk zmienia polską energetykę.

Odpowiedzialna transformacja daje Polsce stabilność

Polska potrzebuje dziś energetyki nowoczesnej, stabilnej i przewidywalnej. Takiej, która wzmacnia bezpieczeństwo państwa, ogranicza ryzyko gospodarcze i daje impuls rozwojowy polskim firmom.

Baltica 2 jest właśnie takim projektem.

Bałtyk jeszcze nigdy nie miał dla Polski tak strategicznego znaczenia.