Holding Spożywczy miał zajmował się promocją i wsparciem polskich producentów rolno-spożywczych. Tymczasem 150 takich firm zmieniło w ostatnich latach właściciela. Rząd nie był zainteresowany ich nabyciem. Prędzej powstanie Chiński Holding Spożywczy – mówił podczas konferencji prasowej poseł PSL, Stefan Krajewski.

– Od 2015 r. słyszymy obietnice o Narodowym Holdingu Spożywczym. Nazwa latami ewoluowała, powstało nawet logo, zarezerwowano domenę, zmieniali się pełnomocnicy. Jedno pozostało bez zmian: to, że Holding nie powstał. PiS oszukało rolników – stwierdził na konferencji prasowej w Sejmie poseł PSL Stefan  Krajewski.

Utworzenie Holdingu Spożywczego miało opierać się na konsolidacji należących do Skarbu Państwa, różnych spółek z rynku rolno-spożywczego. Pod pieczą państwowego podmiotu rolnicy mieli mieć zapewnioną gwarancje popytu na ich produkty w korzystnych cenach.

– Nie wiadomo co dalej z Holdingiem, który miał promować polskie towary rolno-spożywcze i wspierać ich producentów. W międzyczasie pojawiło się wiele spółek, o których nie wiadomo czy wejdą w skład Holdingu czy nie – podkreślił poseł PSL.

– Tyle zapowiedzi, tak szumnie mówiono, że Holding będzie zajmował się wspieraniem polskich producentów rolno-spożywczych. Tymczasem 150 takich firm zmieniło w ostatnich latach właściciela. Rząd nie był zainteresowany ich nabyciem. Prędzej powstanie Chiński Holding Spożywczy – stwierdził Stefan Krajewski.

Holding Spożywczy miał zajmował się promocją i wsparciem polskich producentów rolno-spożywczych. Zdaniem posła ludowców służy jedynie kolejnym pełnomocnikom.

– Obiecywany Holding Spożywczy służy jedynie kolejnym pełnomocnikom, którzy pobierają hojne wynagrodzenia: od 10 do 19 tys. zł. W styczniu ustępuje wiceminister Romanowski, w marcu wskakuje w fotel pełnomocnika. Przypadek? – pyta poseł PSL, Stefan Krajewski.