Tak źle nie było od 20 lat, a będzie jeszcze gorzej. Drożyzna PiS dobija Polaków. – Wzywamy rządzących do podjęcia działań hamujących inflację. Tak dłużej być nie może, bo za chwilę bochenek chleba będzie kosztował kilkanaście złotych, a cena paliwa może dobić do siedmiu złotych – mówił w Sejmie wicemarszałek Piotr Zgorzelski.

Drożyzna boleśnie uderza po kieszeniach Polaków. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają żadnych złudzeń. Inflacja we wrześniu br. w Polsce wyniosła 5,9 proc. rok do roku. To najgorsze dane od 20 lat, a ekonomiści prognozują, że będzie jeszcze gorzej.

Wszechobecna drożyzna to fakt, z którym nie da się już dyskutować. Trzeba natomiast rozmawiać o jej przyczynach.

Winna nieudolna polityka gospodarcza rządu PiS.

– Według rządu inflacja wynika z wysokiego poziomu cen surowców na rynkach światowych oraz z polityki klimatycznej UE. Nie mówią oni jednak wszystkiego. Mamy jeszcze przyczyny związane z nieudolną polityką gospodarczą rządu i finansową NBP – powiedział na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie ekonomista, były członek Rady Polityki Pieniężnej Jan Czekaj.

– Stwierdzenie premiera Morawieckiego, że „płace rosną szybciej niż ceny, więc nie ma problemu” jest kuriozalne. Tak naprawdę to przepis na nakręcanie inflacji – kontynuował profesor Czekaj.

Wiele do życzenia pozostawia polityka pieniężna kraju.

– Widzimy wyraźnie, że zarówno Narodowy Bank Polski jak i Rada Polityki Pieniężnej powinny dużo wcześniej, bo już w połowie 2019 r., reagować na inflację. To ich funkcja zapisana w Konstytucji. Słyszymy dziś głos ekspertów i rolników, który to potwierdza. Tego nie dowiemy się z TVPiS. Jeśli rządzący nie podejmą działań, paliwo może dobić do 7 zł/l, a za bochenek chleba zapłacimy kilkanaście złotych. Rząd musi zareagować na szalejąca drożyznę i rozpędzającą się inflację – apelował obecny na konferencji wicemarszałek Sejmu, Piotr Zgorzelski.

Nieudolna polityka hamuje gospodarcze inwestycje.

– Nieudolność polityki gospodarczej rządu powoduje to, że jesteśmy na niechlubnym przedostatnim miejscu przed Grecją, jeśli chodzi o inwestycje. A przecież każdy wie, że to inwestycje napędzają gospodarkę – oświadczył wicemarszałek Sejmu.

– Zapowiedzi premiera Morawieckiego o tym, że Polska będzie miała inwestycje na poziomie 25% PKB są funta kłaków warte. Po 6 latach rządów PiS stanowią one jedynie 16%. W tym niechlubnym rankingu wyprzedza nas tylko Grecja. Do średniej unijnej brakuje nam prawie 6% – podkreślił Piotr Zgorzelski.

Żywność będzie jeszcze droższa.

Obecny na konferencji przedsiębiorca rolny Bogusław Jankowski wskazywał z kolei na horrendalnie wysokie ceny nawozów. Efektem tego są wzrastające koszty produkcji, co automatycznie sprawia, że żywność będzie jeszcze droższa.

– Jestem przedsiębiorcą i rolnikiem już 30 lat, pamiętam też lata komunizmu, ale tak źle jak teraz jeszcze nie było. Może jeszcze nie wszyscy to odczuwamy, ale na pewno nas to w końcu dosięgnie. Ostatecznie zapłacimy za to my wszyscy – stwierdził przedsiębiorca rolny i samorządowiec Bogusław Jankowski.