W ostatnich dniach docierają coraz bardziej bulwersujące informacje o Danielu Obajtku i tego jak się dorobił na państwowych funkcjach. My pytamy konkretnie: ile pieniędzy z naszych podatków zmarnotrawił jako prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa?

Aktualny szef PKN Orlen, Daniel Obajtek, jeszcze jako szef państwowej agencji rolniczej bez opamiętania odwoływał pracowników bez legitymacji PiS. Jak sam podkreślał ,”wymienił” 1 600 tys. ludzi w podlegającej mu wówczas Agencji. Sprawą zainteresowała się nawet Najwyższa Izba Kontroli. W ocenie NIK zmiany w administracji rolnej nie zostały poprzedzone rzetelnymi i kompleksowymi analizami wskazującymi na brak efektywności, w tym na konieczność redukcji zatrudnienia.

– Zwalniano ekspertów tylko dlatego, że nie mieli legitymacji PiS. Efekt? Problemy w wypłacaniem środków unijnych. Dziś mamy jeden z najgorszych poziomów ich wykorzystania – przypomniał poseł PSL, Stefan Krajewski.

Po fali odejść z ARiMR do sądów popłynęła masa pozwów przeciwko państwowej agencji. Byli pracownicy zażądali zapłaty odszkodowań za niezgodne z prawem rozwiązanie umów, przywrócenia do pracy, zadośćuczynienia, sprostowań świadectw pracy i odpraw. Za te decyzje polscy podatnicy płacą dziś miliony.

– W 2020 r. pytałem o to, ile kosztowały instytucje rolnicze decyzje kadrowe Daniela Obajtka. Co się okazało? Wypłacono ponad 3 mln zł odszkodowań zwalnianym pracownikom. Tyle kosztowała nas czystka polityczna niedoszłego premiera – oświadczył poseł PSL.

– Nie może być tak, że robi się czystki tylko dlatego, że pracownicy nie zostali zatrudnieni przez Prawo i Sprawiedliwość. To sprawiło, że nastąpiły zawirowania w wypłacaniu funduszy unijnych. Dzisiaj poziom wykorzystania pieniędzy na rolnictwo i obszary wiejskie jest jednym z najgorszych w Europie – podkreślił Stefan Krajewski.

– Składam ponownie zapytanie: ile kosztowały nas te wszystkie decyzje? Bo gdzie był prezes Obajtek, tam pozostawiał po sobie „bagno” – zaznaczył poseł PSL, Stefan Krajewski.