Nie ma nic ważniejszego, niż zjednoczony naród – mówił w Zakopanem pod tablicą upamiętniającą Wincentego Witosa Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.


– Dziś nasz naród jest niestety narodem podzielonym. Narodem rozdartym przez waśnie wewnętrzne i spory. Czasem są one tak małe, że nic nie znaczą w ogromie naszej historii. Te waśnie niszczą jednak naszą wspólnotę – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Zakopanem.

Prezes PSL złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą Wincentego Witosa. To tutaj w zakopiańskiej willi „Renesans” trzykrotny premier II RP był więziony od maja 1940 r. do lutego 1941 r. Niemcy namawiali go do kolaboracji. Bezskutecznie. Lider ludowców konsekwentnie odmawiał.

– Witos nie uległ namowom do kolaboracji, czy jakiegokolwiek sprzeniewierzenia się sprawie polskiej. Do końca pozostał wierny Polsce. Zapłacił za to wygnaniem, skazaniem i dalszymi więzieniami w czasie okupacji hitlerowskiej – przypomniał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Prezes PSL wspomniał również wszystkich, którzy walczyli za wolność naszej ojczyzny. W 78. rocznicę wybuchu II wojny światowej przypomniał bohaterstwo Wojska Polskiego, Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej oraz wszystkich żołnierzy poległych w walce o Polskę na frontach II wojny światowej na całym świecie.

Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się również do obecnej sytuacji w kraju. Nasz naród jest podzielony i rozdarty przez waśnie wewnętrzne. Misją Polskiego Stronnictwa Ludowego jest precyzyjnie zszywać nicią chirurgiczną rozdartą Polskę – powiedział prezes PSL.

– Przyświeca nam historia Wincentego Witosa, którego nie złamali okupanci, nie złamali go jego wrogowie polityczni. Pozostał wierny tradycji, historii i te wartości, to jest dzisiaj przesłanie dla młodego pokolenia – podkreślił lider ludowców.