Nie możemy świętować 100 lecia niepodległości i walki o wolność z roku 1920 bez przywrócenia należytej czci i imienia wszystkim, którzy przyczynili się do wygranej nad armią Lenina. To wstyd, że w naszym kraju nie ma pomnika tego, który w krytycznym momencie walki z Armią Czerwoną podejmował wszystkie decyzje militarne – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak Kamysz.

Generał Tadeusz Rozwadowski był jednym z najwybitniejszych dowódców w dziejach Polski. W 1920 r. jako szef Sztabu Generalnego uratował polską armię od niechybnej klęski. To w ogromnym stopniu jego praca, zdolność analitycznego myślenia oraz optymizm i wiara w zwycięstwo, doprowadziły do zaskakującego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 r. Smutna prawda jest taka, że jeszcze za jego życia rozpoczęto kampanię mającą umniejszyć jego zasługom.

– To wstyd, że w naszym kraju nie ma pomnika tego, który w krytycznym momencie walki z Armią Czerwoną podejmował wszystkie decyzje militarne – powiedział w Tarnowie w trakcie uroczystości 100 lecia Bitwy Warszawskiej, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego – Władysław Kosiniak Kamysz.

Władysław Kosiniak-Kamysz złożył obietnice, że Polskie Stronnictwo Ludowe doprowadzi do budowy w Warszawie pomnika generała Tadeusza Rozwadowskiego. Jednocześnie do współpracy zaprosił wszystkie siły polityczne.

– W 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej składam solenną obietnicę, że doprowadzimy do budowy pomnika gen. Tadeusza Rozwadowskiego w Warszawie. Do komitetu budowy zapraszam wszystkie siły polityczne. Uhonorujmy wielkiego architekta zwycięstwa z 1920 roku – apelował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Generał Tadeusz Rozwadowski podczas Bitwy Warszawskiej 1920 r. był Szefem Sztabu Generalnego. Funkcję tą objął w momencie, gdy polskie wojsko znajdowała się odwrocie, a naczelnik Józef Piłsudski złożył rezygnację na ręce premiera Wincentego Witosa. Generał Tadeusz Rozwadowski mimo wszystko wierzył w polskie zwycięstwo i swoim optymizmem zaraził swoją wiarą innych dowódców wojska polskiego. Szef Sztabu odpowiadał za opracowanie rozkazów operacyjnych, w tym rozkazu nr 10 000, który był ostateczną modyfikacją planu Bitwy Warszawskiej. Jest jednym ze współtwórców polskiego zwycięstwa nad armią Lenina.

Cześć i chwała bohaterom!