Podział województwa mazowieckiego stanie się faktem. Nie chodzi jednak o podział administracyjny o co wnosił PiS, a statystyczny rozdział na dwa regiony przy przydzielaniu unijnych dotacji. – Liczę, że stanie się to jeszcze w tym roku. Mocno o to zabiegaliśmy – cieszy się Adam Struzik (PSL), marszałek Mazowsza.

Ostatnie miesiące to prawdziwe pasmo sukcesów dla całego województwa mazowieckiego i samego marszałka Struzika. Najpierw Mazowsze zostało uznane najszybciej rozwijającym się obszarem w Europie. Następnie Adam Struzik został ponownie wybrany na prezesa PSL w tym regionie. Teraz jego długie zabiegi o statystyczny rozdział województwa przy przyznawaniu unijnych dotacji stają się faktem. Dzięki temu utrzymane zostaną wyższe dofinansowania rozwoju infrastruktury.

– Jeśli podział nie wszedłby w życie Mazowsze po 2020 roku byłoby statystycznie zbyt bogate i mogłoby być beneficjentem tylko drobnych kwot z Unii Europejskiej. Stąd brały się nasze wieloletnie starania o podział statystyczny – tłumaczy Adam Struzik. To rzeczywiście wielki sukces.

Według nowych regulacji Mazowsze będzie traktowane przez UE jak dwa regiony. Pierwszym będzie Warszawa wraz z okalającymi ją gminami. Drugi stanowić będą pozostałe obszary. To one ucierpiałyby najbardziej przy pozostawieniu obowiązującego dzisiaj stanu. Już w 2013 roku województwo przekroczyło unijną średnią pod względem PKB na mieszkańca. Przez to po 2020 roku nie mogłoby sięgać po dotacje na infrastrukturę.

Sukces Mazowsza to doskonały przykład siły samorządu. Rząd PiS długo blokował koncepcję statystycznego podziału województwa. W łonie partii rządzącej dominował pogląd o potrzebie podziału administracyjnego mazowieckiego na dwa oddzielne podmioty. Ten niedobry pomysł przegrał na szczęście z pomysłem Adama Struzika.