Za wojnę PiS z Unią Europejską mogą zapłacić wszyscy Polacy. – Nie możemy do tego dopuścić – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

– Jeśli informacje się potwierdzą, Polaków czeka dramat. Utrata ponad połowy pieniędzy z Unii Europejskiej, to tragedia dla polskich rodzin, przedsiębiorców, rolników, dla wszystkich. Nie możemy do tego dopuścić. To jest niebezpieczne, bo rozwój naszego kraju po prostu wyhamuje – przestrzega Władysław Kosiniak-Kamysz.

Cierpliwość Brukseli do wybryków rządu Beaty Szydło szybko się skończyła. Według nieoficjalnych wiadomości przyszły budżet unijny może zostać powiązany z przestrzeganiem zasad praworządności. Nie od dziś wiadomo, że z tym, rząd PiS ma największe problemy. Komisja Europejska prowadzi właśnie procedurę kontroli praworządności wobec Polski.

Karą ma być ograniczenie przyznawanych nam pieniędzy o ponad połowę! Takie sankcje mogą zostać zastosowane przy podziale środków w kolejnej perspektywie. – Dzisiaj Polska jest „outsiderem” Europy. Rząd musi radykalnie zmienić swoje postępowanie. Jeśli nie zacznie tworzyć poważnych relacji w UE, budować wspólnej polityki to stracimy fundusze, a najbardziej odczuje to Polska wieś – ostrzega lider ludowców.

Przypomnijmy, że to PSL wraz z koalicjantem wynegocjowały dotacje dla Polski w wysokości około 440 miliardów złotych. Teraz rząd PiS może to zaprzepaścić. – Nie chodzi o to, żeby być na kolanach, bo jestem pierwszym przeciwnikiem takiej postawy, ale trzeba też mieć umiejętność negocjacji, dialogu i osiągania swoich celów – uważa prezes PSL.

Lider ludowców zauważył jak obłudna jest polityka PiS. – Nie można krzyczeć o suwerenności na zewnątrz, jednocześnie niszcząc ją w swoim kraju. Tak jak to PiS robi z samorządami czy organizacjami pozarządowymi. Polska to nie PiS i my o tym mówimy – zakończył Władysław Kosiniak-Kamysz.