Muzeum Historii Polski jest najważniejszą państwową inwestycją promocji polskiego doświadczenia historycznego. Obiecywano otwarcie tej placówki na 100-lecie niepodległości. Później w 2023. Cały ten plan legł w gruzach, bo nie wyłoniono nawet wykonawcy wystawy stałej. Dziś wiemy, że ta obietnica PiS nie zostanie zrealizowana – mówił senator Kazimierz M. Ujazdowski.

Przed kilkoma dniami Muzeum Historii Polski poinformowało o unieważnieniu trwającego od grudnia 2020 r. przetargu na zainstalowanie i uruchomienie wystawy stałej.

– Pan min. Gliński obiecywał otwarcie tej placówki w 2018 r. na 100-lecie niepodległości, a później planowano to otwarcie na 2023. Teraz otrzymujemy informację, że trwający od roku przetarg na wykonawcę ekspozycji stałej, podczas którego 18 razy zmieniano specyfikę ekspozycji, skończył się wynikiem zerowym. Był tak źle prowadzony, że nie mamy wykonawcy wystawy stałej – poinformował podczas konferencji prasowej senator Ujazdowski.

[tweet id=”1489178344113553408″ align=”center”]

W praktyce nierozstrzygnięcie przetargu oznacza, że otwarcie muzeum, które miało przedstawiać najważniejsze wątki polskiej historii, nie nastąpi przed końcem 2023 roku.

– Samo ministerstwo przyznało, że okres budowy ekspozycji stałej to jest okres ok. 30 miesięcy, a więc Muzeum nie zostanie oddane ani w 2023, ani 2024 r. To klasyczny przykład sprzeczności między retoryką narodową tego rządu a faktami. MHP to kolejna niezrealizowana inwestycja – ocenił senator KP.

Od początku realizacji inwestycji znacząco wzrosły jej koszty –  w 2015 przekazano na budowę MHP 310 mln zł, a w 2018 wynosiły one aż 757 mln zł.

– Ta sytuacja powinna zostać wyjaśniona na poziomie Sejmu i Senatu. Ponadto, zwróciłem się do Prezesa NIK o kontrolę doraźną. Muzeum, które miało pochłonąć 350 mln zł kosztuje nas już prawie 1 mld, a i tak nie jest realizowane – zauważył Ujazdowski.

Dobrze, że będzie kontrola NIK ws. budowy Muzeum Historii Polski. To miała być sztandarowa inwestycja narodowa. Budowa jednak trwa w nieskończoność. Kolejny termin otwarcia się przesuwa. Dlatego tym tematem powinna zająć się również sejmowa komisja kultury – stwierdziła posłanka Bożena Żelazowska.

Muzeum Historii Polski nie jest jedyną prowadzoną przez rząd PiS opóźnioną inwestycją tego rodzaju.

[tweet id=”1489178963285004288″ align=”center”]

– Nie zapominajmy o Muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie. Jego otwarcie planowane było na rok 2020. Mamy rok 2022, a na miejscu budowy tego muzeum niewiele się dzieje. Opóźnienie jest kilkuletnie, koszty idą cały czas w górę. Tym tematem także zajmie się sejmowa komisja kultury oraz NIK – zapowiedziała Żelazowska.

– PiS potrafi używać patriotyzmu tylko jako pałki politycznej. Dofinansowuje pana Bąkiewicza i organizacje, które jedynie przynoszą Polsce wstyd na arenie międzynarodowej. Państwowe przedsięwzięcia, które byłyby prestiżem dla Polski i możliwością przekazywania dziedzictwa historycznego nie są realizowane – podsumował senator Ujazdowski.