Nie zgadzamy się z tym, żeby z dnia na dzień wyłączyć duże sektory gospodarki bez poinformowania rolników, przedsiębiorców, jaka przyszłość ich czeka – powiedział na konferencji prasowej poseł Stefan Krajewski.

Polska wieś została najbardziej wyzyskana, oszukana i odrzucona przez PiS. Czego kolejnym dowodem jest pierwsze czytanie w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Opinię publiczną rządzący zwodzą m. in. kwestią zakazu hodowli zwierząt futerkowych w celu pozyskania z nich futer. Jednak pod płaszczykiem ludzkiej wrażliwości kryje się nóż, podrzynający gardło branży rolno-spożywczej.

Nie branża zajmująca się hodowlą zwierząt futerkowych poniesie największe koszty planowanych zmian, ale znacznie większy od niej sektor mięsny. Zdaniem polityków PSL „Piątka dla zwierząt” to antypolska ustawa, podrzynająca polską gospodarkę rolną i uderzenie w polskie rolnictwo.

– Powinno się dyskutować o dobrostanie zwierząt, ale ten projekt jest szkodliwy i godzi w bezpieczeństwo ekonomiczne wielu tysięcy pracowników sektora przetwórstwa mięsnego, mieszkańców wsi i rolników – uważa Stefan Krajewski.

Poseł PSL na konferencji prasowej w Sejmie zarzucił rządzącym, że projekt nie był konsultowany ze związkami zawodowymi i branżowymi, rolnikami i ekspertami.

Wprowadzenie tylnymi drzwiami prawa zakazu produkcji mięsa halal i koszer uderzy przede wszystkim w małe gospodarstwa rolne hodujące bydło. Jeszcze większe straty poniesie polska branża drobiarska.

– Nie zgadzamy się z tym, żeby z dnia na dzień wyłączyć duże sektory gospodarki bez poinformowania rolników, przedsiębiorców, jaka przyszłość ich czeka. Jeżeli mamy czegoś zakazać, to powinniśmy doprowadzić do spokojnego wygaszenia, ale też do doprowadzenia do wypłacenia odszkodowań, do zadośćuczynienia – stwierdził poseł Stefan Krajewski.