Skip to main content

Wstyd i hańba! – tak Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL, podsumował wyrzucenie przez wojewodę mazowieckiego uroczystości Ochotniczych Straży Pożarnych z Placu Piłsudskiego. W związku z taką decyzją ludowcy zażądali od premiera Mateusza Morawickiego dymisji wojewody Zdzisława Sipiery.


Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP nieprzerwanie od 1989 r. organizuje 4 maja obchody Dnia Strażaka na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. W tym roku po raz pierwszy w wolnej Polsce obchody mają się nie odbyć. Powód? PiS-owski wojewoda mazowiecki, który przejął w styczniu administrowanie placem od władz stolicy, odmówił zgody na przeprowadzanie uroczystości.

– Dziś dowiedzieliśmy się, że wojewoda mazowiecki zakazał największej organizacji pozarządowej – strażakom ochotnikom – organizowana 4 maja, w dniu św. Floriana, w dniu święta strażaka, organizowania obchodów na placu Piłsudskiego. Wstyd i hańba, panie wojewodo. Wstyd i hańba, PiS-ie. To jest wasza wina, że niszczycie wspólnotę narodową – mówił na konferencji prasowej Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.


Lider ludowców podkreślał znaczenie OSP. – Chcecie zniszczyć największą organizację pozarządową, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, która się cieszyć niezwykłym uznaniem, szacunkiem milionów Polaków. To jest naprawdę niedopuszczalne – zaznaczył.

Związek OSP chciał organizując swoje święto włączyć się w ten sposób w obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Decyzja wojewody jest czysto polityczna i ma ona uderzyć w niezależną organizację. 4 maja na Placu Piłsudskiego nie odbywają się żadne uroczystości. Obchody uchwalenia Konstytucji 3 maja odbywają się tradycyjnie na Placu Zamkowym, a Centralny Dzień Strażaka połączony z promocją oficerską zaplanowano na sobotę, 5 maja.


Dlatego ludowcy domagają się odwołania wojewody i proszą prezydenta Andrzeja Dudę o wstawiennictwo za strażakami ochotnikami. – Mamy konkretne żądanie do premiera: o zdymisjonowanie wojewody mazowieckiego, jeśli ta decyzja nie zostanie zmieniona. Mamy też wniosek i apel do prezydenta. Panie prezydencie, powołał pan komitet obchodów stulecia niepodległości. Mówi pan o tym, że to jest rok wspólnego świętowania. Proszę stanąć w obronie strażaków ochotników – dodawał Kosiniak-Kamysz.

Strażacy ochotnicy nie kryją swojego oburzenia na decyzje wojewody. – Jestem strażakiem ochotnikiem od 30 lat – mówi Zbigniew Sosnowski, poseł PSL. – Na naszych sztandarach widnieje piękne zawołanie: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. Wszystkim ludziom, bez względy na barwy polityczne. Zachowanie wojewody jest niegodne – dodaje.


Poseł Paweł Bejda przypominał, że to właśnie strażacy ochotnicy ruszyli jako pierwsi do pomocy ludziom, gdy w województwie pomorskim i zachodniopomorskim przeszły nawałnice. – Teraz rząd PiS tak zamierza im za to podziękować? – pyta poseł Bejda. – To kolejny etap zawłaszczania Rzeczpospolitej Polskiej przez PiS. Nie możemy do tego dopuścić – zakończył.