Minister Jurgiel został siłą wyrwany z głębokiego letargu. W Sejmie przedstawił podsumowanie roku 2016 w rolnictwie. Trudno w jego wystąpieniu szukać jednak pozytywów – ostatni rok szef resortu rolnictwa zwyczajnie przespał. Efekt? Katastrofalna sytuacja polskiej wsi. Pytania ludowców podczas debaty tylko ukazały bezradność i brak pomysłów rządu PiS wobec najbardziej palących problemów rolników.

W długim wystąpieniu ministra próżno było szukać wielu konkretów. Nic dziwnego. Przez cały rok unikał on ciężkiej pracy. Wśród masy ogólników i pustych frazesów szef resortu rolnictwa jako największy swój sukces zdołał wskazać ustawę blokującą obrót ziemią rolnej oraz szczątkowe działania wobec szalejącej choroby afrykańskiego pomoru świń (ASF). Ten wątpliwy dorobek został wypunktowany przez posłów PSL.

Czytaj również11 pytań o polską wieś do ministra Jurgiela.

Powoływanie się na ustawę o ziemi jako największym sukcesie wydaje się być znamienne. – Wylaliście dziecko z kąpielą! Apeluje o rozsądek i refleksje w tej sprawie – mówił Paweł Bejda z PSL. Przypomnijmy. Ustawa PiS przywiązała rolników do ziemi niczym pańszczyźnianych chłopów i wykluczyła 90% Polaków z możliwości jej kupna. Skutek? Całkowite zaoranie handlu terenami rolnymi i zablokowanie pożyczek pod zastaw własności ziemskiej.

Minister rolnictwa podkreślił swoje działania wobec ASF. Sejm przyjął dwie specustawy jego autorstwa. Rzeczywistość jest jednak bezwzględna dla Krzysztofa Jurgiela. – 8 miesięcy waszej bezczynności zaskutkowało 20 nowymi ogniskami choroby, a krytykowaliście PSL, kiedy zatrzymaliśmy chorobę na trzech ogniskach – zganił ministra Marek Sawicki (PSL). To prawda. PiS poluzował restrykcje sanitarne, przez co dzisiaj na wschodzie kraju choroba pustoszy pogłowie świń. To prawdziwy dramat rolników i producentów mięsnych, którzy notują milionowe straty dziennie.

Jakie plany ma resort w celu ochrony rolników przed rozlewem choroby? – Niszczycie małe gospodarstwa rolne – alarmował Mieczysław Kasprzak (PSL). Poseł ludowców wskazywał tym samym na tragiczne w skutkach nieudolne próby zwalczania ASF przez resort rolnictwa. Rząd PiS szykuje podwyższenie o 100% opłaty za wystawienie świadectwa zdrowia i badanie mięsa.

Sztandarowa obietnica Jurgiela z kampanii wyborczej również nie została spełniona. – Gdzie są podwojone dopłaty z Unii Europejskiej? Kiedy dojdzie do obiecywanego skoku jakościowego na wsi? – dopytywał Zbigniew Sosnowski (PSL). Nie uzyskał jednak odpowiedzi. Minister po roku zauważył, iż to wymaga rozmów na forum UE, gdzie rząd PiS nie ma sojuszników.

Rząd PiS skazał rolników na niepewną przyszłość. – Milczeliście w sprawie CETA! Milczeliście przy podnoszeniu wieku rolników! Milczycie przy reformie edukacji! Co z edukacją na obszarach wiejskich? – pytała Urszula Pasławska (PSL). Pamiętamy jednak odpowiedzi ministra na tego typu pytania zadawane przez dziennikarzy na sejmowych korytarzach.

Nawet niewątpliwy sukces jakim było otwarcie nowych rynków zbytu dla polskich produktów żywnościowych nie był dokonaniem ministra. – To kontynuacja drogi podjętej przez PSL. Rynku chińskiego nie byłoby, gdyby nie coroczne wizyty w Państwie Środka – wypunktował Marek Sawicki. Sam minister Jurgiel potwierdził ten fakt.

Przed wyborami politycy PiS ochoczo gościli na wsi i obiecywali rolnikom złote góry. Po wygranych wyborach szybko zapomnieli o swoich zobowiązaniach. Rząd wykorzystał i oszukał wieś. Rolnicy głośno mówią „dość”!