Skip to main content

Dobry produkt potrzebuje otwartych drzwi. Arabia Saudyjska zniosła ostatnie regionalne ograniczenia dotyczące importu polskiego mięsa drobiowego, jaj i produktów z nich wytworzonych. Decyzja umożliwia eksport z całej Polski, przy zachowaniu saudyjskich wymagań importowych. To kolejny rezultat działań na rzecz poszerzania możliwości sprzedaży zagranicznej, prowadzonych pod kierownictwem ministrów rolnictwa z PSL. Dla producentów oznacza szansę na nowe zamówienia, a dla gospodarki większą różnorodność kierunków eksportu.

Marchew, drób czy lokomotywy – gospodarczy rachunek zaczyna się od tego samego pytania: kto to kupi? Jakość daje przewagę, ale dopiero sprzedaż pozwala opłacić pracę, odzyskać zainwestowane pieniądze i planować rozwój. Nawet najlepsza oferta nie dotrze do klienta, jeśli drogę zamykają zakazy lub nieuzgodnione procedury.

Rolnik może zadbać o jakość, hodowca o bezpieczeństwo stada, a przetwórca o nowoczesny zakład. Samodzielnie nie zniesie jednak ograniczeń importowych ustanowionych przez inne państwo. Tu zaczyna się odpowiedzialność administracji: za sprawny nadzór, wiarygodność polskiej żywności i uzgodnienia, które pozwalają przedsiębiorcom konkurować na zagranicznych rynkach.

Bezpieczeństwo produkcji otwiera drogę do sprzedaży

Decyzja saudyjskiego Urzędu ds. Żywności i Leków (SFDA) usuwa ograniczenia obejmujące województwa łódzkie, wielkopolskie i warmińsko-mazurskie. Były to ostatnie regionalne bariery dotyczące polskiego drobiu, jaj i produktów z nich wytworzonych.

Ważną podstawą ich zniesienia była opublikowana przez Światową Organizację Zdrowia Zwierząt deklaracja Głównego Lekarza Weterynarii o odzyskaniu przez Polskę statusu kraju wolnego od wysoce zjadliwej grypy ptaków u drobiu.

Za urzędowym komunikatem stoi więc sprawa o praktycznym znaczeniu. Bioasekuracja chroni stada, a skuteczność służb weterynaryjnych buduje zaufanie zagranicznych partnerów. Jedno i drugie wpływa na możliwości eksportu.

– Otwieramy kolejne rynki dla polskiej żywności i konsekwentnie zabiegamy o znoszenie barier w handlu. Cieszy nas każda decyzja, która zwiększa dostęp polskich produktów do rynków krajów trzecich. Zniesienie restrykcji przez Królestwo Arabii Saudyjskiej to szansa na dalszy rozwój eksportu polskiej żywności – podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.

Kolejne rynki, szersze możliwości sprzedaży

Działania prowadzone pod kierownictwem ministrów rolnictwa z PSL, Czesława Siekierskiego i Stefana Krajewskiego, obejmują otwieranie nowych rynków, rozszerzanie dostępu do już istniejących oraz przywracanie eksportu po zniesieniu ograniczeń sanitarnych.

W tej kadencji polska wołowina zyskała dostęp do Singapuru, borówki do Indii i Wietnamu, a jabłka do Filipin. Japonia rozszerzyła możliwości importu polskiej wołowiny, zniosła ograniczenie wieku bydła i dopuściła przetworzone produkty wołowe oraz drobiowe.

Równolegle znoszono zakazy sanitarne i uzgadniano warunki wznowienia eksportu. Dotyczyło to m.in. drobiu do Chin, wieprzowiny do Filipin oraz drobiu i jaj do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

W przypadku Chin istotne znaczenie miało uznanie regionalizacji chorób drobiu, a w przypadku Filipin – regionalizacji ASF. Takie rozwiązania pozwalają ograniczać restrykcje do określonych obszarów i prowadzić eksport z regionów spełniających uzgodnione wymagania sanitarne. Lokalny problem nie musi wówczas odcinać od zagranicznych odbiorców producentów z całego kraju.

Część negocjacji trwała od lat. W tej kadencji doprowadzono je do konkretnych rozstrzygnięć dzięki współpracy resortu, służb weterynaryjnych, dyplomacji i branży. Ich efektem są szersze możliwości sprzedaży polskich produktów.

Więcej odbiorców, większa odporność

Arabia Saudyjska jest trzecim największym odbiorcą polskich produktów rolno-spożywczych na Bliskim Wschodzie. W 2025 roku wartość ich eksportu do tego kraju wyniosła blisko 245 mln euro. Od stycznia do lipca 2026 roku przekroczyła 143 mln euro. Kwoty te dotyczą całej sprzedawanej tam polskiej żywności i pokazują skalę istniejących relacji handlowych.

Zniesienie ograniczeń daje branży drobiarskiej możliwość rozwijania sprzedaży na tym rynku. Następuje też po decyzji Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które przywróciły możliwość importu polskiego drobiu i jaj z całego kraju.

Większa liczba dostępnych kierunków może ograniczać zależność przedsiębiorców od zmian popytu czy decyzji administracyjnych w pojedynczym państwie. W branży narażonej na choroby zwierząt, wahania kosztów i silną konkurencję to ważny element odporności.

Od otwartego rynku do dochodów gospodarstw

Zniesienie zakazu nie jest jeszcze podpisanym kontraktem. Eksporterzy nadal muszą spełniać saudyjskie wymagania, posiadać odpowiednie uprawnienia i dokumentację, a w przypadku mięsa uwzględniać wymogi halal. O powodzeniu sprzedaży zdecydują również cena, logistyka i relacje z odbiorcami.

Dlatego za decyzjami administracyjnymi powinny iść promocja polskiej żywności, wsparcie w nawiązywaniu kontaktów handlowych i sprawna obsługa eksportu. Kontrakty zdobywają przedsiębiorcy, ale państwo może skutecznie ułatwiać im drogę do klientów.

Nowe zamówienia mogą przynieść korzyści hodowcom, przetwórcom, dostawcom pasz i firmom transportowym. Miarą gospodarczego sukcesu będzie to, czy możliwości eksportu przełożą się na stabilniejsze zamówienia i lepsze warunki sprzedaży dla rolników.

Dla PSL otwieranie rynków to konkretna praca na rzecz polskich producentów. Jej efekty powinny być widoczne zarówno w statystykach handlu zagranicznego, jak i w rachunku polskiego gospodarstwa. Bo otwarte drzwi nabierają wartości wtedy, gdy przechodzą przez nie zamówienia.