Autostrada A4 przez lata była symbolem polskiego sukcesu infrastrukturalnego. Dziś stała się jego ograniczeniem. Gdy na dwóch pasach próbuje zmieścić się gospodarka XXI wieku, państwo wreszcie mówi „dość”. Trzeci pas od Balic po granicę Opolszczyzny to nie tylko więcej asfaltu – to decyzja, by Polska przestała rozwijać się w korku i zaczęła jechać tempem swoich ambicji.
To nie jest zwykłe poszerzenie drogi. To decyzja strategiczna.
Blisko 120 kilometrów A4 – od Balic do granicy województwa opolskiego – zyska trzeci pas ruchu w każdą stronę. Na trasie, gdzie natężenie przekracza momentami 100 tysięcy pojazdów na dobę, dwa pasy przestały być rozwiązaniem. Stały się problemem.
Południowa Polska nie może rozwijać się na wąskim gardle.
Kręgosłup gospodarki nie może mieć przepukliny
A4 to nie lokalna arteria. To krwiobieg południa kraju. Śląsk – przemysłowy silnik Polski. Małopolska – centrum usług, lotnisko w Balicach, turystyka. Transport międzynarodowy – oś Wschód–Zachód. Kiedy ten kręgosłup się korkuje, cierpią firmy, kierowcy i budżet państwa. Wzrost gospodarczy potrzebuje infrastruktury, która wyprzedza potrzeby, a nie je goni.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak nie pozostawia złudzeń.
– Mówimy o korytarzu o znaczeniu ogólnokrajowym i międzynarodowym, na którym potoki aut osobowych i ciężarowych sięgają momentami ponad 100 tysięcy pojazdów na dobę – podkreśla minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
To nie slogan. To diagnoza.
Trzeci pas to nie luksus. To konieczność
Zakres inwestycji pokazuje skalę ambicji:
- trzeci pas ruchu w obu kierunkach,
- przebudowa ponad 200 obiektów inżynieryjnych,
- modernizacja węzłów,
- likwidacja infrastruktury manualnego poboru opłat.
To modernizacja cywilizacyjna. Bezpieczeństwo wzrośnie. Płynność ruchu się poprawi. Czas przejazdu stanie się bardziej przewidywalny – a w logistyce przewidywalność to pieniądz.
Koniec prywatnej epoki
Szczególne znaczenie ma 61-kilometrowy odcinek Katowice–Kraków. Po wygaśnięciu koncesji w 2027 roku zarządzanie przejmie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Autostrada stanie się bezpłatna dla samochodów osobowych i motocykli.
To symboliczny moment. Państwo odzyskuje kontrolę nad strategiczną infrastrukturą. Kończy się model, w którym kluczowy fragment międzynarodowego korytarza był zarządzany w realiach lat 90.
10 miliardów powodów, by myśleć poważnie
Inwestycja może kosztować nawet 10 miliardów złotych. Realizacja przewidziana jest na lata 2029–2035. To nie jest szybka decyzja pod sondaże. To projekt wpisany w Rządowy Program Budowy Dróg Krajowych do 2030 roku z perspektywą do 2033.
Docelowo A4 ma zostać poszerzona od Wrocławia do Tarnowa.
Państwo, które buduje, buduje swoją pozycję
Autostrady nie są tylko betonem i stalą. Są narzędziem polityki gospodarczej. Drożna A4 to silniejszy Śląsk, sprawniejsza Małopolska i bardziej konkurencyjna Polska.
Infrastruktura nie krzyczy. Ale to ona w ciszy decyduje, czy państwo przyspiesza – czy stoi w korku.


