88lat temu przed Sądem Okręgowym w Warszawie zakończył się tzw. proces brzeski. – Ten wyrok nie powinien nigdy zapaść. Działalność na rzecz demokratycznej Polski przedstawiono jako zagrażającą naszej ojczyźnie – powiedział lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

13 stycznia 1932 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie zakończył się proces brzeski. 10 represjonowanych za działalność na rzecz obrony demokracji w Polsce posłów na Sejm zostało aresztowanych, a następnie skazanych na kary więzienia. W tej grupie byli: Wincenty Witos, Kazimierz Bagiński, Norbert Barlicki, Adama Ciołkosz, Stanisław Dubois, Władysław Kiernik, Herman Lieberman, Mieczysław Mastek, Adam Pragier oraz Józef Putek.

– Ten wyrok nie powinien nigdy zapaść. Działalność na rzecz demokratycznej Polski przedstawiono jako zagrażającą naszej ojczyźnie – ocenił lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wincentego Witosa i dziesięciu posłów II RP skazano za przestępstwa „przeciw władzy zwierzchniej”, na podstawie obowiązującego wówczas w Polsce rosyjskiego kodeksu karnego z 1903 r. Haniebny proces brzeski miał na celu tylko i wyłącznie sparaliżowanie działalności partii opozycyjnych. O bezpodstawności zarzutów stawianych przez obóz sanacyjny grupie ówczesnych posłów świadczy już sam fakt, że po klęsce wrześniowej, Prezydent Rzeczypospolitej na uchodźstwie Władysław Raczkiewicz wydał w dniu 31 października 1939 r. dekret o amnestii dla byłych więźniów brzeskich.

– Chcemy przywrócić pamięć i godność Wincentego Witosa i należne miejsce w naszej historii. Amnestia z 1939 roku nie rozwiązuje tego problemu. W aktach jest wyrok ciążący na Wincentym Witosie. Nie może tak być, że bohater, który zatrzymał bolszewików, zatrzymał ideologię śmierci, jest dzisiaj obciążony przez wolną Rzeczpospolitą dalej wyrokami – powiedział lider PSL.

Choć oskarżonych w procesie brzeskim objęła amnestia, wyroków nie skasowano. Dlatego Polskie Stronnictwo Ludowe zabiega o pełne przywrócenie czci Wincentego Witosa i 9 innych skazanych. Już w 2005 roku ludowcy zabiegali o kasację w Sądzie Najwyższym. Jednak Prokuratura Generalna odpowiadała im, że kasacja nie jest możliwa, bo akta sprawy są zdekompletowane. Fiaskiem skończyła się też próba unieważnienia wyroku ustawą. Projekt złożył w 2016 roku Klub PSL, ale negatywną opinię przysłał rząd.

Nowe możliwości przyniosła nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, która daje Rzecznikowi Praw Obywatelskich prawo do wniesienia skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego. Ludowcy 13 maja 2019 roku złożyli wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o kasację wyroku procesu brzeskiego. Konsekwencją złożenia wniosku przez ideowych następców Witosa było seminarium eksperckie, zorganizowane w Biurze RPO 2 lipca 2019 r. z udziałem Adama Bodnara. Rzecznik dokonał kwerendy zbiorów bibliotecznych, podjął także starania o uzyskanie akt procesu.

– Nie poprzestajemy na wniosku do RPO, występujemy także do Sejmu o podjęcie uchwały o rehabilitacje skazanych w procesie brzeskim. Ich godność została upodlona, to byli bohaterowie. Jako spadkobiercy ideowi czujemy się w obowiązku walczyć o dobre imię naszych poprzedników – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.