PSL złożył w Sejmie projekt ustawy o ustanowieniu 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP. – Ten dzień musi być czczony jako przestroga dla kolejnych pokoleń – powiedział na konferencji w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz, lider ludowców.


PSL złożył w Sejmie projekt ustawy ws. ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP. Ludowcy od lat podkreślają, że zorganizowany i masowy wymiar zbrodni wołyńskiej ma charakter czystki etnicznej i ludobójstwa, a w tamtym okresie na terenie Wołynia i Galicji Wschodniej ofiarą zbrodni padło ponad 100 tysięcy niewinnych Polek i Polaków.

Apogeum tej zbrodni to 11 lipca 1943 roku. – Ten dzień musi być czczony jako przestroga dla kolejnych pokoleń – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dzięki staraniom Polskiego Stronnictwa Ludowego 22 lipca 2016 r. Sejm po raz pierwszy mordowanie Polaków na Wołyniu latach 1942-1944 nazwał oficjalnie ludobójstwem. Ludowcy domagają się jednak przyjęcia ustawy, która na trwałe zapisze ten dzień jako święto państwowe. – Jesteśmy to winni naszym przodkom – zaznaczył lider PSL.

Podobne zdanie wyraził Witold Listowski, prezes Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich. Podziękował PSL za przygotowanie projektu ustawy, z której „środowiska kresowe są zadowolone”. Podkreślił, że środowiska te nie chcą tylko uchwały i od roku domagają się ustawy, w której koniecznie musi być zapis dotyczący penalizacji banderyzmu. – Mam nadzieję, że w przyszłym roku święto 11 lipca będzie obchodzone wspólnie, ze wszystkimi partiami – zaznaczył Witold Listowski.

– Często pamiętamy o rocznicach tragedii obchodzonych w innych krajach. Najwyższa pora, by 11 lipca obchodzony był jako święto naszych rodaków poległych na Wołyniu – dodał Krzesimir Dębski, znany kompozytor, który stracił na Wołyniu swoją rodzinę i od lat domaga się godnego upamiętnienia tej tragedii.

Projekt ludowców zakłada również zmianę w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. PSL zaproponował dodanie do katalogu zbrodni popełnionych na osobach narodowości polskiej lub obywatelach polskich innej narodowości w okresie od dnia 8 listopada 1917 r. do dnia 31 lipca 1990 r., zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów.

– Inicjatywa PSL jest bardzo na czasie. Ze strony środowisk kresowych z Podkarpacia i Zamojszczyzny dobiegają do nas niepokojące informacje o tym, że niektóre środowiska ukraińskie budują pomniki ku czci UPA i obnoszą się z emblematami baderowskimi, i nie ma za to żadnych sankcji – podkreślił mecenas Dariusz Raczkiewicz.

Polskie Stronnictwo Ludowe kontynuuje walkę o prawdę historyczną, jednocześnie wyraża szczególne uznanie i wdzięczność tym Ukraińcom, którzy często z narażaniem własnego życia ratowali i pomagali swym polskim sąsiadom.