Będziemy popierać społeczne projekty rządu, ale uważamy je za niewystarczające. Brakuje rozwiązań dotyczących największych problemów Polaków. Jedną z grup zapomnianych przez rząd są nauczyciele – powiedział w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

W sobotę odbyła się konwencja PiS, podczas której prezes Jarosław Kaczyński przedstawił obietnice wyborcze – program socjalny rządu. Zdaniem ludowców program PiS pochłonie z budżetu państwa miliardy złotych, ale nie rozwiązuje największych problemów Polaków.

– Będziemy popierać społeczne projekty rządu, ale uważamy je za niewystarczające. Brakuje rozwiązań dotyczących największych problemów, takich jak zła sytuacja w służbie zdrowia, edukacji czy sytuacja osób niepełnosprawnych – powiedział w Sejmie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Politycy PSL przygotowali Pakiet Społeczny Ludowców, który uwzględnia potrzeby zapomnianych przez PiS grup społecznych. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że codziennie w tym tygodniu PSL będzie przedstawiać propozycje z Pakietu Społecznego Ludowców.

W pierwszej kolejności Stronnictwo zaproponowało projekt wsparcia dla nauczycieli.

– To jest grupa zawodowa, która od wielu miesięcy walczy o lepszą jakość nauczania w Polsce. By dzieci miały lepszy dostęp do wiedzy, by wiedza była jak najstaranniej przekazywana, by była nie tylko edukacja, ale i wychowanie w szkole. Nauczyciele walczą o to, żeby rodzice byli spokojni o przyszłość swoich dzieci i oczywiście, by warunki pracy nauczycieli były jak najgodniejsze – wyjaśnił lider PSL.

– Po pierwsze premier musi zacząć z nauczycielami rozmawiać. Po drugie podstawa wynagrodzeń powinna wzrosnąć do 1000zł. Po trzecie, proponujemy wsparcie dla samorządów, gdzie szkoły są prowadzone w sposób społeczny przez fundacje – oznajmił prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Propozycje Ludowców są odpowiedzią na wezwania grup społecznych, które czują się pominięte w propozycjach rządu.

– Rząd PiS chciał stworzyć wrażenie, że dba o wszystkich Polaków. Niestety tak nie jest. Jest wiele grup społecznych i zawodowych, które od miesięcy protestują, domagają się podwyżek, równego traktowania i prawdziwej rozmowy. Ich postulaty nie zostały uwzględnione w propozycjach rządowych – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.