Mimo szumnych zapowiedzi rząd kapituluje w walce ze smogiem. Trudno bowiem inaczej nazwać rozwiązania przygotowane przez Ministerstwo Energii. Resort dopuszcza w nich do użytku najgorszej jakości węgla. Osamotnieni w walce samorządowcy nie składają jednak broni.

Na początku rok premier Beata Szydło odważnie obiecywała zakończenie problemu smogu. W zapowiedziach wtórował jej wicepremier Morawiecki. Niestety szybko okazało się, że walka o zdrowie Polaków skończyła się tylko na zapowiedziach. Przedstawione właśnie przez Ministerstwo Energii rozwiązania dopuszczają stosowanie najbardziej szkodliwego węgla i zezwalają na sprzedaż odpadów węglowych klientom detalicznym. To właśnie spalanie niskiej jakości paliwem najbardziej przyczynia się do powstawania smogu.

To tzw. „niska emisja” w największym stopniu zanieczyszcza nasze powietrze. Rozumieją to samorządy, które postanowiły nie czekać na pozorowane działania rządu. Na początku tego roku Małopolska przyjęła własną uchwałę antysmogową dla regionu. Jej założenia opierają się na wyeliminowaniu przyczyn niskiej emisji. Swoje projekty przyjmą wkrótce kolejne województwa.

Swoje rozwiązania w celu walki ze smogiem przedstawili również ludowcy. Narodowy Program Antysmogowy PSL zawiera systemowe rozwiązania, które pozwoliły by na walkę z zanieczyszczonym powietrzem. Ponadto, lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował utworzenie wspólnej koalicji antysmogowej ponad partyjnymi podziałami.

Na alarm biją również organizacje pozarządowe. Już teraz zapowiedziały, że będą domagały się ustawowego zakazu sprzedaży odpadów węglowych klientom detalicznym. – Bez systemowych rozwiązań nie rozwiążemy problemu smogu – przyznają zgodnie NGO’sy i samorządowcy.

Rząd ponad walkę o zdrowie Polaków przekłada interes partyjny i chęć władzy. Nie jest tajemnicą, że PiS w rozwiązaniu tego problemu hamują zobowiązania wobec lobby górniczego. Zaostrzenie przepisów utrudniłoby sytuację na rynku polskiego węgla, a na to nie pozwalają władzy zobowiązania wobec górników.