PiS spoliczkowało polskich rolników powołując na ministra rolnictwa twarz Piątki Kaczyńskiego – antypolskiej, anty-rolniczej i anty-przedsiębiorczej ustawy, która zablokowałaby eksport. Po tej ustawie już żaden rolnik nie spodziewał się niczego dobrego, ale i tak Pan zaskoczył niekompetencją i ignorowaniem środowisk związanych z rolnictwem – mówił w Sejmie do ministra Pudy poseł Stefan Krajewski. 

W czwartek późnym wieczorem Sejm zajął się wnioskiem PSL o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorza Pudy. Poseł Stefan Krajewski uzasadniając wniosek  mówił, że minister Puda nie uczestniczy w posiedzeniach sejmowej komisji rolnictwa, nie zabiera głosu na Sali sejmowej nie zaprezentował też nowych propozycji czy projektów ustaw z myślą o rolnikach. Poseł PSL przypomniał, że Grzegorz Puda był sprawozdawcą „Piątki Kaczyńskiego”.

ℹ️ Czytaj więcej -> Kosiniak-Kamysz: Piątka Kaczyńskiego to ustawa antypolska! 

– PiS spoliczkowało polskich rolników powołując na ministra rolnictwa twarz Piątki Kaczyńskiego – antypolskiej, anty-rolniczej i anty-przedsiębiorczej ustawy, która zablokowałaby eksport. Po tej ustawie już żaden rolnik nie spodziewał się niczego dobrego, ale i tak Pan zaskoczył niekompetencją i ignorowaniem środowisk związanych z rolnictwem – mówił w Sejmie do ministra Pudy poseł Stefan Krajewski.

Minister Puda z całą pewnością może być uznany za jednego z najmniej aktywnych ministrów w historii III RP.

– Pan minister nie uczestniczy w posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, nie zabrał ani razu głosu na Sali plenarnej, nie zaprojektował żadnego projektu ustawy czy stanowiska rządu. Rolnicy nie wiedza kto jest ministrem. Lista braku aktywności ministra jest naprawdę długa – wskazał poseł PSL

Urzędowanie ministra Pudy to nie tylko nieudolność w Agencjach Rolnych czy nadgorliwa biurokracja, która paraliżuje m.in. Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, ale też brak reakcji na aktualne problemu wsi i brak zrozumienia dla bolączek rolników.

[tweet id=”1438591065179758592″ align=”center”]

– Rolnicy są zniechęceni i nie ufają rządowi. Od początku roku wykryto 103 ogniska ASF, 339 ognisk ptasiej grypy, wybito miliony zwierząt. W ostatnim roku właśnie z powodu ASF zamknięto 40 tys. gospodarstw, co daje 109 gospodarstw dziennie. Czy Pan spotkał się z tymi rolnikami, którzy przez waszą nieudolność stracili nagle cały dorobek życia? – pytał Stefan Krajewski.

Dużą aktywnością i stanowczością w swoich działaniach minister Puda odznacza się jednak pod względem organizowania konferencji czy skandali.

– To zadziwiające z jaką twardością wykazuje się Pan w obronie własnego luksusu. Według informacji od pracowników resortu miał Pan zażądać zakupu Audi A8. Chciał Pan też zwolnić jednego z wieloletnich pracowników ministerstwa za brak luksusowego saloniku dla VIP-ów na lotnisku w Rzeszowie. Szkoda, że takim zdecydowaniem nie wykazał się Pan, np.: przy powołaniu Holdingu Spożywczego. Nawet minister Sasin nazwał Pana przy tym projekcie „głównym hamulcowym” – mówił poseł Krajewski.

– Urzędowanie ministra Pudy to szereg wpadek: ustawki z wypożyczonym sprzętem, spektakularne robienie kanapek, dzień z pupilem w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa – to jest odpowiedź ministra rolnictwa na problemy rolników? Na mównicy ustawiłem ciągnik. Dedykuję go premierowi Morawieckiemu i ministrowi rolnictwa mój ciągnik także jest wypożyczony tak, jak te ze słynnej już konferencji w Brzydowie – tylko ten pochodzi z parku maszynowego mojego czterolatka – wyliczał Stefan Krajewski.

[tweet id=”1438603431330164745″ align=”center”]

– Prawdziwym wotum nieufności dla ministra rolnictwa jest strach i bieda – tragedia wielu polskich rolników. Co Pan zrobił by zwiększyć i wyrównać dopłaty? Rolnictwo w KPO? Początkowo to było 1%. Za rządów PiS krajowy budżet na rozwój obszarów wiejskich został pomniejszony o 20 mld zł. Polska ziemia jest wyprzedawana obcemu kapitałowi. Wszystko to potwierdza tylko słuszność naszego wniosku o odwołanie Grzegorza Pudy – podsumował Stefan Krajewski.

Posłowi Stefanowi Krajewskiemu wtórował prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Chciałbym pogratulować posłowi Krajewskiemu trafności argumentacji, bo wprawiła w taką złość pana posła sprawozdawcę z PiS-u, że aż skakał na tej mównicy – powiedział lider PSL.

– Poseł sprawozdawca z PiS mówił dużo o historii, również naszej. To prawda. Rządziliśmy z Platformą Obywatelską, z SLD, tworzyliśmy koalicję z Chjeno-Piastem, a Witos tworzył Rząd Obrony Narodowej i Rząd Jedności Narodowej. Ale w 125 latach naszej historii, Bogu dzięki, nie rządziliśmy z jedną partią. Z PiS-em. I nie planujemy – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szef ludowców dziwił się, że PiS oburza się na tradycję ludowców i ZSL.

– Wy się na ZSL oburzacie, a z wychowanków ZSL korzystacie – mówił, wymieniając komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego oraz Zbigniewa Kuźmiuka.

– My mamy trochę pretensje do Wojciechowskiego. Bo to czego się nauczył w ruchu ludowym szybko zapomniał. A dzisiaj jego mentorem jest kto? Sylwia Spurek. I chęć uczynienia z polskiej wsi skansenu. Będziemy bronić prawa do wędkowania, do schabowego i do normalności – oświadczył prezes PSL.

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, to jest wotum nieufności nie tylko wobec ministra Pudy , którego tak naprawdę nie ma, ale wobec całej strategii PiS wobec rolnictwa. Wymienił, że nie ma Holdingu Spożywczego, ceny w sklepach rosną, ogniska ASF cały czas występują, a dziennie pada 109 gospodarstw hodujących trzodę chlewną. Na ubezpieczenia rolników przeznaczono tylko 40 milionów zł, a na propagandę w TVP – 2 miliardy.

– Trzeba odwołać nieobecnego gospodarza polskiej wsi, który abdykował i szkodzi polskiej wsi – oświadczył lider PSL.

Ostatecznie Sejm nie zgodził się na odwołanie Grzegorza Pudy. Za wyrażeniem wotum nieufności wobec ministra rolnictwa opowiedziało się 214 posłów, 233 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu.

Jeżeli jest tak dobrze jak mówi PiS, to dlaczego jest tak źle?

Liczne protesty rolników pokazują, że nie jest tak kolorowo jak zapewnia minister czy nawet sam premier.

– Mamy najwyższą inflację od 20 lat. Premier mówi że zyskali na tym rolnicy. To skandal! Oni ponoszą większe koszty – za sprzęt rolniczy, środki ochrony roślin, pasze, usługi. To minister rolnictwa Grzegorz Puda jest jak inflacja. Urósł niepotrzebnie, kierownictwo PiS go ignoruje, a on szkodzi rolnikom i wszystkim Polakom – powiedział poseł PSL, Stefan Krajewski.