Skip to main content

Polska stoi dziś przed jedną z najważniejszych decyzji finansowych dotyczących bezpieczeństwa państwa od czasu wejścia do NATO. Program SAFE to nie tylko kolejne źródło finansowania zakupów uzbrojenia. To wybór modelu budowy siły militarnej na dekady. W sytuacji rosnącego zagrożenia ze strony Rosji i zmieniającego się układu sił na świecie pytanie nie brzmi już, czy się zbroić, lecz jak robić to mądrze i odpowiedzialnie. SAFE jest odpowiedzią opartą na strategii, a nie na improwizacji.

Państwo, które nie potrafi planować wydatków obronnych, nie potrafi też planować swojego bezpieczeństwa.

PSL konsekwentnie opowiada się za silną armią i stabilnymi finansami państwa. Bezpieczeństwo musi być budowane w sposób przewidywalny, racjonalny i długofalowy.

43 miliardy euro. Impuls dla polskiej gospodarki

Program SAFE daje Polsce dostęp do preferencyjnych pożyczek na modernizację sił zbrojnych. W warunkach wysokich kosztów kredytu i napiętych finansów publicznych oznacza to możliwość realizacji ambitnych planów bez ryzyka destabilizacji budżetu państwa.

Polska może otrzymać równowartość 43,7 mld euro. Rząd zakłada, że nawet 80 procent tych środków zostanie wydanych w kraju. To ogromna szansa dla polskich firm, od przemysłu obronnego po elektronikę, transport, logistykę i nowoczesne technologie.

Program nie narzuca Polsce konkretnych zakupów ani nie ogranicza jej suwerenności decyzyjnej. To Polska określa swoje potrzeby obronne. Europa musi w większym stopniu sama finansować swoje bezpieczeństwo.

– Europa musi się zbroić. Jazda na gapę nie przejdzie – powiedział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Stabilność zamiast improwizacji

Najważniejszym argumentem przemawiającym za SAFE jest stabilność finansowa. Modernizacja armii wymaga przewidywalnego finansowania na wiele lat. Dzięki przyjętym rozwiązaniom pożyczki w ramach SAFE nie będą obciążać bieżącego budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.

– Ani oprocentowanie przez najbliższe 10 lat, ani w żaden sposób kwota bazowa nie będzie spłacana z budżetu MON – podkreśla minister obrony narodowej.

Oznacza to, że modernizacja armii nie odbędzie się kosztem szkolenia żołnierzy, ich wynagrodzeń ani bieżącej gotowości operacyjnej.

Bezpieczeństwo państwa to bezpieczeństwo rodzin

Bezpieczne państwo to nie tylko nowoczesny sprzęt i silna armia. To także bezpieczne rodziny, stabilne miejsca pracy w regionach oraz rozwój przemysłu poza największymi metropoliami.

Wieloletnie kontrakty zbrojeniowe oznaczają inwestycje w zakłady produkcyjne w całej Polsce, również w mniejszych miastach. To nowe miejsca pracy, rozwój kompetencji technologicznych i większa przewidywalność dla przedsiębiorców.

Silna armia może i powinna wspierać silną polską gospodarkę.

Odpowiedzialność finansowa

Pojawiają się obawy o zadłużenie państwa. Warto je traktować poważnie – bo bezpieczeństwo wymaga odpowiedzialności. Ale jeszcze większym zagrożeniem jest chaos finansowy i brak planu.

Największym ryzykiem dla państwa nie jest przewidywalne finansowanie rozłożone na lata. Największym ryzykiem jest brak stabilności i improwizacja w sprawach bezpieczeństwa.

– Stabilność finansów jest absolutnie kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo nie polega na straszeniu ani na improwizacji. Polega na długofalowym planie.

Decyzja o przyszłości

Silna armia wymaga nie tylko nowoczesnego sprzętu i wyszkolonych żołnierzy, lecz także stabilnych fundamentów finansowych.

SAFE daje szansę, by wydatki na obronność stały się jednocześnie impulsem rozwojowym, źródłem nowych technologii, miejsc pracy i wzrostu eksportu.

Decyzja o SAFE nie jest wyłącznie decyzją o pożyczce. To decyzja o tym, czy Polska będzie potrafiła finansować swoje bezpieczeństwo w sposób przewidywalny i odpowiedzialny oraz czy zamieni wydatki na obronność w inwestycję wzmacniającą państwo i jego gospodarkę.