PiS kompletnie pogubiło się w swoich zmianach. Ledwo powołano nową prezes stadniny w Michałowie, a już została odwołana. Anna Durmała wkrótce przestanie pełnić tę funkcję.

Anna Durmała objęła stanowisko prezesa stadniny koni w Michałowie w lutym tego roku. Była to decyzja właściciela stadniny, Agencji Nieruchomości Rolnej, która podlega bezpośrednio pod Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i samego ministra Jurgiela. Durmała zastąpiła na tym stanowisku Jerzego Białoboka, który ze stadniną w Michałowie był związany prawie 40 lat.

Powód jej odwołania jest jeszcze bardziej kuriozalny. Nieoficjalne wiadomo, że nie chciała wyrzucić z pracy Urszuli Białobok, żony byłego prezesa stadniny Jerzego Białoboka, która od 47 lat pracuje w stadninie w Michałowie. Durmała nie zgodziła się też na usunięcie małżeństwa Białoboków z ich mieszkania, które zajmowali na terenie stadniny.

Jednak główną przyczyną odwołania Durmały może być konflikt pomiędzy stadniną w Michałowie a… senatorem PiS Janem Dobrzańskim. Chodzi o odszkodowanie jakie miała stadnina wypłacić senatorowi za padniętego źrebaka. Co ciekawe, gdy odwoływano poprzedniego prezesa również wymieniano ten powód.

Agencja Nieruchomości Rolnych już rozpisała konkurs na stanowisko prezesa w Michałowie, a PiS po raz kolejny pokazało, że nie ma pojęcia o tym jak powinna funkcjonować stadnina.